maraton34 maraton34
57
BLOG

Zbudujmy Morze na polodniu.

maraton34 maraton34 Polityka Obserwuj notkę 2

To niesamowite. Nie mamy na cieplym polodniu zadnej Wielkiej Wody, mamy za to co dekade powodz kosztujaca tyle, co budowa naprawde wielkiego zbiornika, w rodzaju tych na Ukrainie i w Rosji. Nie mamy jak magazynowac slodkiej wody, by nie dopuscic do zniszczenia i podgnicia miast i wsi, i nie mamy jak jej magazynowac, by pewnego lata nie obudzic sie z reka w nocniku - bez wody. Woda, ktora splywa Wisla i Odra, jest czestowana Baltycka sola i stracona na zawsze. W sumie, razem z mniejszymi pomorskimi rzeczkami, ok 2000metrow szesciennych na sekunde - ilosc wystarczajaca by zamienic ktorys saharyjski kraik w oaze, znika na zawsze.

A przeciez wode mozna zatrzymac. Woda jest potrzebna. I nie zdziwilbym sie, gdyby w kolejnej dekadzie przystapiono do budowy rurociagow slodkiej wody z zalewanej polnocy na suche polodnie. Europa jest coraz blizej z krajami Islamu. One maja nafte i gaz, ktorych nie potrzebuja w takich ilosciach, a oddadza wszystko za czysta nie zniszczona solami wode. Bez wody nie rozbuduja miast, bez wody nie powstana farmy z sezonem rolnym przez caly rok na pustynii. A odsalanie morskiej wody jest szalenie drogie i malo wydajne.

Polacy mieszkajacy na polodniu Polski de facto nie maja Morza. Nie maja gdzie pojechac w parny weekend, nie maja prawdziwych plaz, nie maja szerokiej wody by pozeglowac. A byliby w stanie placic za to. Polnoc Polski, nie dosc ze znacznie zimniejesza powietrzem znad Baltyku, to jeszcze jest daleko, i na weekend po prostu nie oplaca sie tam jechac, to za duzo kosztuje czasu i pieniedzy.

Czemu nie wybudowac wielkich zbiornikow, takich jakie maja Ukraincy, w dogodnych dolinach polodnia? Czemu nie zalac Kotliny Sandomierskiej czy Doliny Odry lub Kotliny Zmigrodzkiej? To nie te czasy, ze zbiornik zagraza srodowisku. Przy dzisiejszych sposobach budowania, jest czyszczenie dna by zostal tylko piaseczek, jest dotlenianie wody, jest umacnianie brzegow i naturalne oczyszczalnie sciekow z zalesienia ich i doplywow odpowiednimi gatunkami drzew. Sa przeplywki dla ryb na tarlo....

Przeciez takiego zbiornika potrzeba, na obu polodniowych rzekach lub/i ich doplywach, by powodz nie zdarzyla sie nigdy wiecej! I bedzie mozna bez problemu budowac, gdzie sie chce, chocby nad sama rzeka!

Przeciez takiego wlasnie zbiornika potrzeba, by tani transport rzeczny mogl plywac przez caly cieply okres, bez trzymania barek w noclegowni bo poziom wody za niski...

Przeciez takiego zbiornika potrzeba, by zawilgotnic powietrze na polodniu, by polepszyc uprawy, i zatrzymac wode na czas suszy!

 

Taki zbiornik mozna nawet podgrzac. Wiele elektrocieplowni, tak jak i spodziewane elektrownie atomowe, w polroczu cieplym nie maja co zrobic z nadmiarem ciepla. Dzieki nim woda w tych polodniowych morzach bylaby ciepla powyzej 20 stopni Celcjusza przez 4-5 miesiecy w roku!

Korwina Mikke szlag by trafil ze pisze to ja, jego "wyznawca", ale skoro juz mamy sie bawic w inzynierie, to nie ludzka, ktora zawsze konczy sie zalosnie, ale taka wlasnie - ulepszajaca kraj. Niemcy zamienili kosmiczne wyrobiska po weglu brunatnym w cudowne pojezierze zrodlanie czystych zbiornikow - mekki sportu i wypoczynkow. Polsce potrzeba wody na polodniu. Nie malych zamulonych zbiornikow, ale przynajmniej dwoch wielkich jezior, takich jak na Ukrainie, ktore skoncza problem wody, jej nadmiaru i niedoboru, raz na zawsze. I sprawia ze mlodzi zamiast chlac przez weekend i siedziec przed kompem, jak ja teraz, beda mogli wypasc na zagle.

 

 

 

maraton34
O mnie maraton34

obserwuje z daleka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka