0 obserwujących
100 notek
3779 odsłon
  26   0

Dla kasy i poklasku

Panowie Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski specjalizują się w tropieniu wszelkich nieprawości. Uprawiają tzw. dziennikarstwo śledcze ścigając po wszystkich kontynentach przestępców. Ostatnio padło na ministra Mirosława Drzewieckiego. Panów redaktorów nie interesuje, a może powinno,  czy bił on żonę czy też nie, żona zaprzecza i można pewnie jej wierzyć, ich interesuje, że władzom amerykańskim oświadczył, że nie ma pieniędzy na adwokata i na przyjazd do USA na rozprawę. To jest to straszne przestępstwo. Pan M. Drzewiecki mówi, że nic nie zrobił, że znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie i jak to bywa w zamieszaniu został przez policję, jako cudzoziemiec, w USA też jest ksenofobia, fałszywie oskarżony. Starał się minimalizować straty. Panowie Sekielski i Morozowski wyciągnęli mało znaczący incydent z przed dziewięciu laty, który nawet w USA nie miał dalszego procesowego ciągu aby skompromitować ministra. Oglądalność  programu „Teraz My” i TVN wzrasta, gawiedź się cieszy i o to w tym wszystkim chodzi. Polskie dziennikarstwo schodzi w szybkim tempie na dno grzebiąc się w życiu prywatnym ludzi, rozdmuchując drobne incydenty w wielkie afery, żerując na ludzkich potknięciach i słabościach. O takich dziennikarzach (nie wymieniam tu nazwisk z ostrożności procesowej) mówi się, że są to hieny. Hieny to co robią, robią aby przeżyć, dziennikarze zaś dla kasy i poklasku. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale