Uwielbiam. "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa, za niezapomniany bal, za te kilka pierwszych dni miesiąca Nisan, za Poncjusza Piłata i jego ból, a przede wszystkim za moc przebaczenia. Uwielbiam "Imię Róży" za Różę, za wartość wiedzy i trud, który trzeba włożyć w jej rozwijanie a nie
przechowywanie. Uwielbiam "I nie było już nikogo" Agathy Christie za wspaniałą fabułę i zwięzłość w przekazywaniu ważnych rzeczy lekkim stylem. Uwielbiam "Rok 1984" Orwella za mrok i spojrzenie Wielkiego Brata. Uwielbiam "Wielkości urojone" Narokowa, za przesłanie, że to człowiek a nie idea jest najważniejszy. Za pokazanie jak zła może być idea w swej skrajnej formie. Uwielbiam "Zbrodnie i karę" Dostojewskiego, za odwagę Raskolnikowa, który potrafił nie uciekać od odpowiedzialności za własne czyny. Uwielbiam "Inny Świat" Grudzińskiego, za nieludzkość najwspanialszego państwa na świecie. Uwielbiam "Piotrusia Pana" za Nibylandie, za Dzwoneczka. Uwielbiam "Oskara i panią Róże" za wszystko bez wyjątku. Uwielbiam Apokalipse św. Jana za koniec, gdzie dobro zwycięża.
Uwielbiam temat muzyczny z "Jurrasic Park" za bajkowość, no i za chórek, no i widoczne gdzies w marzeniach dinozaury. Uwielbiam "Ale Maria" za coś czego nie da się opisać. Uwielbiam "Ode do radości" za radość i "Serenadę Księżycową" za samotność, "Dla Elizy" za miłość. Uwielbiam Beethovena za to jest mistrzem w wyrażaniu muzyką tego co inni nie potrzebnie czasami ubierają słowa. Uwielbiam Vivaldiego za "Cztery pory roku" i Verdiego za "Traviate". Uwielbiam temat muzyczny z "Piotrusia Pana, za to, że dodaje skrzydeł i sprawia, że można latać. Uwielbiam T. Love za "Warszawe" i "Potrzebuje wczoraj" i "Autobusy i tramwaje". Raya Charlesa również uwielbiam. Uwielbiam Sinatre za "New York".
Uwielbiam parodie z Leslie Nielsenem, "Nagą broń", "Szklanką po łapkach" a w szczególności "Pana Magoo" za scenę z indykiem bądź kurczakiem, za to że śmiałem się do łez. Uwielbiam "Oczy szeroko zamknięte", za Walca Szostakowicza. "Między słowami" za Scarlet Johanson. "Vanila Sky" za Penelope Cruz, i to że rzeczywistość jest piękniejsza od najwspanialszego snu, bo sen to zawsze tylko sen. Uwielbiam drugą część "Jurrasic Park" za słowa: "Niech zwycięży życie!". Uwielbiam "Dziecko Rosmary" za film o dziecku bez dziecka. Uwielbiam "Lepiej być nie może" za role Jacka Nicholsona. "Życie jest piękne" za Roberta Beniniego i jego lekkość no i poświęcenie. Uwielbiam "Misia" za humor i śmiech jaki wzbudza. "Pogodę na jutro" za refleksje. "Szósty zmysł za zakończenie."Alternatywy 4" za Anioła. "Przyjaciół" oraz "H'allo H'allo".
Uwielbiam tort orzechowy, który piekę na święta. Uwielbiam Wigilie za pasterkę. Uwielbiam Wielki Tydzień. Wielki Czwartek Piątek i oczywiście Sobotę za liturgie Ostatniej Wieczerzy, Męki i Zmartwychwstania. Uwielbiam 27 za zanoszenie bagaży i 28 za początek pielgrzymki. Uwielbiam 5 sierpnia za dotarcie do celu. Uwielbiam skakać w fontannie pod domem pielgrzyma po przejściu 300 km, uwielbiam tę lekkość, z jaką wtedy biegam. Uwielbiam kościół w Buczku. Uwielbiam nocować u państwa Kilańczyków i gadać do drugiej w nocy. Uwielbiam się zastanawiać jak się obsługuje baterie prysznicową u państwa Mirowskich w Chabielicach. Uwielbiam czekoladę z "Róż fiołków i aniołków",
uwielbiam ich sernika z wiśniami na ciepło i lody z malinami na ciepło.
Uwielbiam …
A Wy co uwielbiacie?



Komentarze
Pokaż komentarze