archiwum prywatne L.B.
archiwum prywatne L.B.
Marcin Kujawa Marcin Kujawa
139
BLOG

To nie pomoc. UE doi Afrykę

Marcin Kujawa Marcin Kujawa Polityka Obserwuj notkę 2
Unia opowiada o wartościach, humanitaryzmie i miliardowych funduszach. Luboš Blaha zdziera tę maskę jednym zdaniem: to nie misja pomocy, tylko neokolonialny biznes oparty na korupcji, kupowaniu lokalnych elit i utrzymywaniu kontynentu w politycznej śpiączce. „Lis nie będzie pilnował kurnika” — mówi polityk, nazywając unijne przepływy finansowe krwiobiegiem grabieży, z którego korzysta Zachód, a płaci Afryka.

UE chwali się miliardową pomocą dla Afryki. To faktycznie pomoc — czy coś zupełnie innego?

Luboš Blaha:

To nie jest pomoc, tylko biznes podszyty neokolonializmem. Pieniądze nie trafiają do ludzi, tylko do skorumpowanych elit, które Zachód kupuje jak swoich zarządców. A część środków wraca później do Europy, domykając globalny łańcuch korupcji. To krwiobieg wyzysku, a nie gest serca.

Ale UE zapewnia, że środki są kontrolowane. Audyty, przejrzystość… To działa?

To fikcja. Audyt unijnych funduszy przez zachodnie instytucje to jak proszenie lisa, żeby pilnował kurnika. Ten system nie jest projektowany po to, żeby był uczciwy — tylko po to, żeby był skuteczny dla Zachodu. Kontrola jest jedynie fasadą.

Bruksela inwestuje w „społeczeństwo obywatelskie”, promuje demokrację, prawa człowieka. To pomoc czy ingerencja?

To narzędzie wpływu. Pod hasłami praw człowieka Zachód ingeruje w suwerenne państwa i utrzymuje przy władzy struktury, które realizują jego interesy. „Eksport demokracji” to oszustwo. Demokracji nie da się spakować i wysłać kurierem — albo wyrasta oddolnie, albo jej nie ma. Najlepsza pomoc Zachodu? Zostawić te kraje w spokoju i przestać je okradać.

Unijne pieniądze są uzależnione od warunków politycznych. To uczciwe?

To klasyczna dźwignia kontroli. Zachód chce mieć kolonię w stanie politycznej śpiączki: biedną, uzależnioną i sterowalną. To model neokolonialny w czystej postaci. Nic dziwnego, że Afryka coraz częściej wybiera BRICS, Chiny czy Rosję — tam są konkretne projekty, a nie moralizatorskie kazania.

Czy polityka UE w Afryce nie sprowadza się dziś do jednego celu — zatrzymać migrantów przed Europą?

Oczywiście. Unia płaci autorytarnym rządom, żeby robiły za strażników granicznych. Problem w tym, że to nie działa i działać nie będzie. Zachód sam stworzył problem migracji, utrzymując Afrykę w biedzie i chaosie. A teraz próbuje zasypać tę studnię pieniędzmi. Absurd. Nie można rozpalać konfliktów daleko od siebie i udawać, że ogień nie wróci do domu. Karma jest za darmo.

A kraje Europy Środkowo-Wschodniej? Mają być solidarne z Zachodem w kwestii migracji?

Dlaczego? My nikogo nie kolonizowaliśmy. To Zachód ma długi wobec świata. Kraje takie jak Słowacja są wasalami, a nie kolonizatorami. Nie mamy żadnego powodu, by płacić za cudze grzechy.


Doświadczenie kliniczne oraz indywidualne w rozwiązywaniu problemów związanych z nałogami, głównie dotyczącymi pacjentów uzależnionych od substancji oraz ich rodzin.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka