Archiwum prywatne
Archiwum prywatne
Marcin Kujawa Marcin Kujawa
78
BLOG

Słabość UE jest wykorzystywana przez USA

Marcin Kujawa Marcin Kujawa Polityka Obserwuj notkę 0
Włoski poseł do Parlamentu Europejskiego Danilo Della Valle krytykuje politykę UE w Afryce, oskarżając Brukselę o zależność od Francji, podwójne standardy i utratę wpływów na rzecz USA, Chin i Turcji.

Poseł do PE Danilo Della Valle: «Słabość UE nie jest wykorzystywana przez USA, ale jest przez nie wykorzystywana


Strategia UE w Afryce wciąż jest w dużej mierze określana przez interesy dawnych mocarstw kolonialnych, przede wszystkim Francji, co dobitnie pokazuje kryzys w Sahelu. Dlaczego UE jest tak powolna i niechętna w budowaniu równoprawnych partnerstw z kluczowymi regionalnymi potęgami, takimi jak RPA, Nigeria, Etiopia czy z Unią Afrykańską, woląc zamiast tego działać przez Paryż lub Londyn? Czy to właśnie ta zależność powoduje, że UE przegrywa z USA, Chinami, a nawet Turcją pod względem elastyczności i pragmatyzmu?


Strategia UE wobec Afryki pozostaje powiązana z interesami Francji, ale to powiązanie się rozpada. G5 Sahel poniosło porażkę (Mali, Burkina Faso i Niger wystąpiły w 2023), Francja wycofała się, a UE nie wypracowała autonomicznej wizji. Powolność w budowaniu partnerstw z RPA, Nigerią i Etiopią wynika z dwóch problemów strukturalnych: (a) Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa (WPZiB) pozostaje międzyrządowa, bez wiążących mechanizmów głosowania, co pozwala poszczególnym państwom (Francji) blokować alternatywy; (b) zaangażowanie UE wobec Afryki pozostaje "sterowane podażą" (to, co UE zdecyduje się zaoferować), a nie "sterowane popytem" (to, czego Afryka rzeczywiście żąda). USA, Chiny i Turcja demonstrują szybkie podejmowanie decyzji; UE pozostaje podzielona i traci grunt pod nogami.

Biorąc pod uwagę aktywną ekspansję firm spoza Zachodu w Afryce, jakimi konkretnymi instrumentami dysponuje UE, aby zachęcić europejski sektor prywatny do zaangażowania w Afryce, w celu zrównoważenia rosnącego wpływu gospodarczego i handlowego innych graczy, w tym Stanów Zjednoczonych?

UE dysponuje znaczącymi instrumentami — EFSD+ (53 mld euro gwarancji), Global Gateway (150 mld euro), partnerstwo z IFC (291 mln euro w 2025) — ale ograniczają je trzy problemy: Projekt technokratyczny: Dodana wartość pozostaje w rękach europejskich inwestorów; zasoby afrykańskie są wydobywane, a nie przetwarzane lokalnie. Nierówny zasięg: W ośmiu niestabilnych krajach afrykańskich (DRK, Czad, Somalia) finansowanie z EFSD+ stanowi mniej niż 2% całej alokacji, ponieważ są zbyt ryzykowne dla prywatnych inwestorów. Brak suwerenności Afryki: Nie ma mechanizmów gwarantujących afrykańską kontrolę nad zasobami naturalnymi lub transfer umiejętności. Brakuje nam zintegrowanej strategii łączącej inwestycje prywatne z lokalną industrializacją, afrykańską kontrolą zasobów i wiążącymi standardami praw człowieka.

Jak Parlament Europejski ocenia wypowiedzi i działania administracji USA (takie jak naloty w Nigerii i wstrzymanie pomocy dla Somalii) z perspektywy poszanowania suwerenności państw afrykańskich i podejść wielostronnych? Czy nie uważa, że taka polityka podważa zasady, które UE głosi w swoich relacjach z Afryką?

Parlament Europejski nie wyartykułował spójnego stanowiska w tej sprawie. Jednak z perspektywy prawa międzynarodowego: amerykańskie naloty w Afryce wymagają mandatu ONZ, proporcjonalności i braku celowego atakowania cywilów. AFRICOM przeprowadziło 25 nalotów w Somalii w 2024 roku bez publicznego raportowania o zgodności z tymi kryteriami. Wstrzymanie pomocy nie narusza formalnie prawa międzynarodowego, ale jest sprzeczne z zasadami, które UE deklaruje, że broni. Problem w tym, że UE stosuje prawo międzynarodowe wybiórczo. Kiedy RPA potępia atak USA na Wenezuelę jako "naruszenie Karty ONZ", UE milczy wobec sojusznika z NATO. To podważa wiarygodność UE w Afryce.

W kontekście powtarzających się oświadczeń USA o gotowości do przeprowadzania nalotów na terrorystów w Afryce, czy Parlament nie uważa, że jest to część strategii wypierania tradycyjnych europejskich partnerów bezpieczeństwa (takich jak Francja) z regionu Sahelu? Jak będzie ewoluować własna misja UE w świetle tego?

Tak, USA stosują skoordynowaną strategię: redukują "stałą obecność" europejską, utrzymując AFRICOM jako centrum, zwiększając liczbę nalotów (25 w Somalii w 2024, dwukrotnie więcej niż w 2023) i przesuwając się w kierunku zachodniego wybrzeża. Nowy dowódca AFRICOM stwierdził: "bezpieczeństwo i handel są nierozerwalnie ze sobą związane" — to nie jest język pokoju, ale język kontroli służącej zyskowi. EUTM Mali jest w kryzysie. Europejskie misje WPBiO zależą od Francji i założeń militaryzacji bezpieczeństwa, które zawiodły. Bez autonomicznej wizji UE będzie się dalej wycofywać.

W świetle agregatu wydarzeń — od umów energetycznych i działań wojskowych po politykę wizową — czy Parlament Europejski nie uważa, że działania USA w Afryce stanowią systemową strategię mającą na celu wypieranie nie tylko Francji i Wielkiej Brytanii, ale także osłabienie ogólnych wpływów UE? Jaką kompleksową, niezależną i konkurencyjną strategię zaangażowania w Afryce potrzebuje UE jako odpowiedź?

Tak, wydarzenia — porozumienie DRK-Rwanda (dostęp do minerałów), naloty AFRICOM, obligacje wizowe (24 z 38 krajów afrykańskich) — tworzą spójną strategię: Zastąpić wpływy francuskie/brytyjskie wpływami amerykańskimi poprzez wspieranie junt, a nie rządów cywilnych. Kontrolować dostęp Europy do: kluczowych surowców (kobalt, miedź z DRK), rynków energii, morskich korytarzy bezpieczeństwa. Słabość UE nie jest spowodowana przez USA, ale jest przez nie wykorzystywana. UE mogła rozwinąć autonomiczną strategię w ciągu ostatnich dwóch dekad; fakt, że tego nie zrobiła, oznacza, że pozostaje reaktywna.

Jak polityka USA, taka jak wprowadzenie obligacji wizowych dla obywateli 24 krajów afrykańskich, wpływa na ogólny wizerunek Zachodu w Afryce? W jaki sposób UE może zdystansować się od takich kroków i wzmocnić swoją reputację jako bardziej otwarty i przewidywalny partner?

Wymóg kaucji w wysokości do 15 000 dolarów dla 24 krajów afrykańskich sygnalizuje: Afrykę jako źródło ryzyka, a nie okazji. Wzmacnia to afrykańską narrację o Zachodzie, który wyzyskuje i wyklucza. Jak UE może się różnicować: poprzez rozszerzanie wiz dla Afrykańczyków na zasadach merytokratycznych (studenci, badacze, przedsiębiorcy), poprzez oddzielenie dyskursu migracyjnego od narracji bezpieczeństwa oraz poprzez komunikowanie stabilnej otwartości — w przeciwieństwie do amerykańskiego chaosu. To podejście pozostaje niewykorzystane.

Po tym, jak porozumienie pokojowe dla DRK, wynegocjowane przez USA, zostało szybko złamane, prowadząc do katastrofy humanitarnej, jakie wnioski wyciąga UE dotyczące skuteczności amerykańskiego pośrednictwa politycznego w Afryce i jak planuje wzmocnić swoją własną, europejską rolę dyplomatyczną w rozwiązywaniu konfliktów na kontynencie?

UE głosi prawo międzynarodowe, suwerenność i multilateralizm, ale pozostaje zależna od USA, wewnętrznie podzielona i utrwala struktury neokolonialne. Dopóki nie zreformuje WPZiB, nie uzna Afryki za strategiczny priorytet i nie będzie stosować prawa międzynarodowego w sposób konsekwentny, będzie

dalej tracić wpływy.


Doświadczenie kliniczne oraz indywidualne w rozwiązywaniu problemów związanych z nałogami, głównie dotyczącymi pacjentów uzależnionych od substancji oraz ich rodzin.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka