5 obserwujących
121 notek
211k odsłon
2224 odsłony

CAT@NET czyli "farma trolli" wydała oświadczenie.

occrp.org
occrp.org
Wykop Skomentuj36

Najważniejsze to pisać systematycznie, a konto mieć wiarygodne. Wrzucać zdjęcia z uczelni, nowe paznokcie czy opisywać inne wydarzenia z życia prywatnego. A potem zabierać głos w sprawach politycznych - twierdzi "Newsweek", który opisuje związki agencji Cat@Net m.in. z TVP.

Jak informuje tygodnik, farma trolli ma mieć powiązania m.in. z Telewizją Polską. Od września 2017 do maja 2019 miało powstać 10 tys. postów w mediach społecznościowych, które ocieplały wizerunek publicznego nadawcy oraz Jacka Kurskiego. Przez 3,5 roku między 2016 a 2019 rokiem firma Cat@Net wyprodukowała ćwierć miliona tweetów. 

W związku z publikacjami tygodnika „Newsweek” i portalu Newsweek.pl, dotyczącymi działalności Cat@Net, Zarząd Spółki wydał i umieścił na swojej stronie oświadczenie. Poniżej pełna treść, ale całość można śmiało zmieścić w kilku punktach:

1. To nieprawa
2. Nie jesteśmy farmą trolli
3. Tak wszyscy inni bierzemy dotacje i dofinansowania
4. Sprawą zajmą się nasi prawnicy...


OŚWIADCZENIE


OŚWIADCZENIE SPÓŁKI CAT@NET SP. Z O.O. W ZWIĄZKU Z DEZINFORMACJĄ TYGODNIKA „NEWSWEEK POLSKA”

W związku z publikacjami tygodnika „Newsweek” i portalu Newsweek.pl, dotyczącymi działalności Cat@Net, Zarząd Spółki pragnie odnieść się do nierzetelnych i nieprawdziwych informacji, zawartych w wymienionych tekstach.

Zarząd stanowczo zaprzecza zarzutom, że spółka jest farmą trolli. Obszarem działalności spółki jest outsourcing działań marketingowych na platformach społecznościowych. Przekazujemy rzetelne informacje, zabieramy głos w imieniu naszych klientów, promujemy ich produkty i usługi, jak każda tego typu agencja.

Część z pracowników firmy prowadzi własne konta w mediach społecznościowych i uczestniczy w dyskusjach na różne tematy. Management firmy wspiera pracowników w tych działaniach poprzez szkolenia oraz wskazania aktywnych obszarów dyskusyjnych, niemniej mają oni w tym zakresie swobodę wyrazu. Celem takiego działania jest stworzenie kont influencerskich z możliwie najszerszym zasięgiem w społeczności internetowej.

Wspomniane konta, jak większość kont influencerskich, nie są prowadzone pod nazwiskiem i imieniem danego pracownika. Nie może w tym przypadku być mowy o fałszywych czy też sztucznych kontach, ponieważ za każdym stoi konkretny człowiek ze swoimi poglądami i zainteresowaniami. Potwierdza to w artykule sama autorka, która przez kilka miesięcy pracowała w naszej firmie i prowadziła JEDNO KONTO, za co otrzymywała regularne wynagrodzenie. Zwraca ona uwagę na pozostawienie jej swobody w doborze poruszanych tematów, w tym obszaru kultury i sztuki oraz ekspresji poglądów społecznych. Dodatkowo fakt, iż autorka została zatrudniona podczas otwartego procesu rekrutacyjnego, świadczy o tym, że tworzenie sensacyjnej atmosfery wokół działalności spółki jest nieuzasadnione.

Istotą działalności influencerskiej jest aktywność własnych, indywidualnych kont. Publikowane przez nie treści są wynikiem inwencji prowadzących, a nie przekazem managementu firmy. Nie można oczywiście wykluczyć, że niektóre z publikowanych treści mogą być dla niektórych odbiorców kontrowersyjne – na co Zarząd firmy nie ma wpływu.

Zarząd Spółki stanowczo zaprzecza, jakoby konta influencerskie prowadzone przez pracowników spółki stosowały hejt, mowę nienawiści czy też dezinformację. Żadne z kont influencerskich, prowadzonych przez pracowników spółki ani też żadna poszczególna wypowiedź na koncie nie została zgłoszona przez jakiegokolwiek użytkownika portalów społecznościowych do administratora danego portalu, jako propagująca dezinformację czy też mowę nienawiści. Zarząd stoi na stanowisku, że jest to jedyny zobiektywizowany miernik do oceny treści na poszczególnych kontach.

Informujemy także, że firma nie realizuje ani nie realizowała umów na rzecz spółek Skarbu Państwa lub instytucji państwowych. Teza o finansowaniu firmy przez państwowe spółki jest w związku z tym zupełnie nieprawdziwa. Firma nie miała również zlecenia na prowadzenie kampanii Andrzeja Szejny ani żadnego polityka. Nieprawdziwe są też podane w artykule informacje odnośnie zakresu zadań, jakie spółka realizowała na rzecz wymienionych w tekście podmiotów. Żaden z klientów nie zlecał prowadzenia działań nieetycznych.

Spółka Cat@Net otrzymuje zgodnie z prawem, podobnie jak 40 tysięcy innych podmiotów, dotacje do wynagrodzenia zatrudnianych pracowników niepełnosprawnych. Są to osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności ruchowej, które mają bardzo utrudniony dostęp do rynku pracy. Uczestnictwo w mediach społecznościowych daje im szansę na wykonywanie pracy. Na skutek działań „Newsweeka”, miedzy innymi wysłania pytań do wszystkich klientów firmy (także niekorzystających z tej formy usług) osoby niepełnosprawne mogą zostać pozbawione pracy i poważnego źródła dochodu. Wierzymy jednak, że do tego nie dojdzie.

Nie jesteśmy jedyną w ten sposób działającą firmą. Zarzut posiadania wielu kont w mediach społecznościowych jest nietrafiony. Celem działania naszej firmy, jak każdej organizacji zajmującej się komunikacją, jest osiągnięcie jak największego zasięgu, a jej metody pracy są legalne.

Artykuł „Newsweeka” zawiera szereg nieprawdziwych informacji, a jego głównym zadaniem jest zdyskredytowanie spółki i wprowadzenie w błąd czytelników. W związku z tym spółka podejmie zdecydowane kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia i dóbr osobistych szkalowanych pracowników.

Zarząd Cat@Net sp. z o.o.


Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie