14 obserwujących
113 notek
121k odsłon
253 odsłony

afera VAT - a skutki orzeczenia SN i pisma-wytycznych(?) z 27.02.2009 r.

Marek Czeszkiewicz
Marek Czeszkiewicz
Wykop Skomentuj4

afera w SN (operacja "Yeti"”Alfa”) - a skutki ustawy dot. zgody następczej….

     W dniu 19.03.2019 roku komisja do spraw wyłudzeń VAT-u przesłuchała prokuratora Krzysztofa Parchimowicza - byłego dyrektor Biura do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

      W toku w/w przesłuchania prokurator K. Parchimowicz m.in. odpowiadał na pytania związane z przedmiotem dociekań w/w komisji, jak i swojego doświadczenia zawodowego, drogi służbowej w prokuraturze, śledztwa prowadzonego w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków dotyczącego m.in. jego działań, w tym pisma-wytycznych(?) z 27.02.2009 roku, jak i działań sędziów SN w zakresie jednego z orzeczeń, które było podstawą w/w pisma-wytycznych itd..

       Treść w/w zeznań została opisana i analizowana później w mediach przez dziennikarzy, specjalistów i polityków (pewne uwagi w tym zakresie przedstawię później) jednak wszystkim umknął jeden szczegół, co prawda nie związany w sposób bezpośredni z przedmiotem dociekań komisji ale moim zdaniem nie mniej ważny i pośrednio rzucający pewne światło na pewne „zbiegi okoliczności” w zakresie występowania pewnych zdarzeń faktycznych i prawnych niekorzystnych dla pewnych środowisk oraz reakcji na te wydarzenia innych podmiotów państwa.

        Tym szczegółem jest stwierdzenie prokuratora K Parchimowicza, że pisał projekty różnych ustaw, w tym brał udział w sporządzaniu ustawy dot. działalności operacyjnej służb i wprowadzenia zgody następczej.

        W powyższym zakresie z przekazów medialnych z 2012 roku wiem że Prokuratura umorzyła śledztwo, w którym badano czy mogło dojść do korupcji w Sądzie Najwyższym. Jako powód podano nieprawidłowości, jakie miało popełnić CBA wręczając kontrolowane łapówki osobom z wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem prokuratury materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony bez podstawy prawnej i wbrew przepisom ustawy (brak zgód następczych itd.). Co ważne prokuratura nie kwestionowała przyjmowania łapówek przez osoby z wymiaru sprawiedliwości, tylko działania CBA...

       Podstawą w/w sprawy były materiały zebrane w toku afery hazardowej, w operacjach „Yeti” i „Alfa” i właściwie dotyczyła "powoływania się od grudnia 2008 do 14 października 2009 we Wrocławiu, w Warszawie i innych miejscowościach i poza granicami Polski na wpływy w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu i w Sądzie Najwyższym oraz pośrednictwa w załatwieniu korzystnych dla ustalonej osoby orzeczeń sądowych w zamian za korzyści majątkowe i obietnice ich udzielania".

       W tej aferze pojawił się biznesmen znany z tzw. afery hazardowej - Ryszard Sobiesiak, dwaj sędziowie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, sędzia z Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku oraz znani adwokaci i radcowie prawni. Łapówki miały być wręczone za korzystne rozstrzygnięcie cywilnego procesu wspólników R.Sobiesiaka z jego bratem przyrodnim Józefem M.

        Przypomnę także pewne fakty w tej sprawie. W grudniu 2008 roku CBA złożyło na ręce ówczesnego Prokuratora Generalnego (był nim wtedy minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski) wniosek o zgodę na przeprowadzenie operacji specjalnej „Yeti”, „Alfa” polegającej na kontrolowanym wręczeniu korzyści majątkowej. Prokurator Generalny wyraził zgodę. Zgody wydawano także na ich przedłużanie. Cała operacja była pod kontrolą ówczesnej Prokuratury Krajowej, kierowanej przez Edwarda Zalewskiego, a ówczesne kierownictwo Prokuratury Krajowej było wprowadzone w szczegóły sprawy.

         Zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym: maile między prawnikami a sędziami, SMSy, podsłuchy telefoniczne oraz zarejestrowane rozmowy, a nawet filmy z "korupcyjnymi zachowaniami" prawników i byłego sędziego NSA.

      Ktoś by powiedział zbieg okoliczności, ale po przekazaniu przez CBA do Prokuratury materiału dowodowego z kontroli operacyjnych i kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowych w w/w sprawie i przed w/w umorzeniem zostaje przyjęta ustawa z dnia 4 lutego 2011 roku o zmianie ustawy kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011, nr 53, poz.273).

         Powyższa ustawa jest to właśnie ta, której przygotowaniu brał udział prokurator K.Parchimowicz.

         Według przepisów w/w ustawy uległy m.in. zmianie przepisy dotyczące terminu uzyskania zgody następczej przez służby, co implikowało lub nie możliwość wprowadzenia do procesu dowodów zgromadzonych w czasie kontroli operacyjnych, w sytuacji gdy w czasie bazowej kontroli operacyjnej uzyskano materiał dowodowy potwierdzający możliwość popełnienia przestępstwa przez osobę wobec której kontrola była stosowana ale innego niż objęte zarządzeniem albo popełnionego przez inna osobę.

         I tak w zakresie służb zgodę następczą można było uzyskać tylko wtedy, oczywiście poza warunkami merytorycznymi takiego wniosku, kiedy taki wniosek właściwy prokurator złożył do sądu nie później niż w ciągu miesiąca od dnia otrzymania materiałów zgromadzonych podczas stosowania kontroli operacyjnej, przekazanych mu przez szefa danej służby bezzwłocznie, nie później jednak niż w terminie 2 miesięcy od zakończenia tej kontroli.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka