Podsumowanie roku Pańskiego 2010 cz. 4
Jak powiedział Palikot – w czasach (!) gdy był piewcą obecnej władzy – premier Donald Tusk „jest pierwszym politykiem, który nie zadaje sobie pytania, co po nim zostanie. Bo czy coś musi pozostać?”. Reakcją na kryzys finansów publicznych było podniesienie podatków dla rodzin (bo taki charakter ma VAT, pozornie liniowy podatek, którego ukryta progresja rośnie wraz z ilością dzieci wychowywanych w rodzinie), a także sięgnięcie do funduszu rezerwy demograficznej. Premier wprawdzie zapowiedział, że jednopunktowa podwyżka VAT ma charakter incydentalny, ale już dziś panuje powszechne przekonanie, że ten jeden punkt to tylko pierwszy punkt planów fisklanych obecnego rządu. Ani przez chwilę rząd nie myślał, że może warto wyjść poza poprawność polityczną i na przykład znieść ulgi podatkowe dla użytkowników antykoncepcji albo zlikwidować przywileje emerytalne dla umundurowanych funkcjonariuszy propagandy PRL, tzw. oficerów politycznych LWP. Zamiast montażu oszczędności podjęto działania kosztem sfery dla przyszłości najważniejszej – przełamania kryzysu demograficznego.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)