Biblijnie
Wolność prawdy więzieniem kłamstwa
15 obserwujących
348 notek
65k odsłon
43 odsłony

EMPATIA - cz.47

Wykop Skomentuj

W poprzednich rozważaniach scharakteryzowaliśmy miejsce naszego obecnego istnienia, klasyfikując je jak wnętrze silnika renderującego , stanowiącego składową algorytmów programowych gry komputerowej. Skoro dla tej rzeczywistości jesteśmy postaciami cybernetycznej gry, to zarządzają nami algorytmy programowe jej przypisane, przy czym,  posiadamy także wolną wolę, która umożliwia nam dokonywanie wyborów. Dzięki istnieniu naszej wolnej woli podejmujemy rozmaite decyzje, a podejmowanie decyzji, to nic innego jak dzierżenie dżojstika obsługującego grę. Jeśli wolną wolę by nam odebrano, to wówczas o  niczym nie moglibyśmy już  decydować, przez co nasze istnienie zamieniłoby się w rolę odgrywaną w filmie.


Najważniejszą zakulisową postacią planu filmowego jest reżyser , który na kanwie wcześniej zaistniałego scenariusza realizuje własną wizję zapisanych w nim wydarzeń. To reżyser instruuje występujących w filmie aktorów , wolnej woli pozbawionych,  jak mają odegrać poszczególne sceny .  Zatem ów reżyser vel kreator vel demiurg vel  aranżer vel sprawca, nakazuje aktorom,  aby odgrywali powierzone im role tak,  jak on sobie tego życzy. Zaistniało nawet takie budowlane przysłowie - RACJĘ MA ZAWSZE TEN KTO PŁACI, choć teraz widzę, że to przysłowie nie dotyczy tylko kwestii budowlanych, bo i filmowych.


Konfrontując zaokienną rzeczywistość z powyższym zapisem, nasuwa się wniosek, że w tej grze zaistniały postaci posiadające wolną wolę już z definicji, oraz postaci,  które na czas trwania gry wolnej woli  zostały przez reżysera vel demiurga pozbawione, dlatego mimo naszych starań, pozostają wciąż  GŁUCHE na PRAWDĘ. Czym zatem w tej grze są  GŁUSI , dla zawodników posiadających wolną wolę, jeśli nie  e- grześkami postawionymi przez reżysera, aby pochłaniały  klepsydrowy piasek  postaci biorących czynny udział w grze? Wszak osoba świadoma zdaje sobie sprawę, że dajmy na to  opisane w Empatii olabogi i wenuwejty,   do GŁUCHYCH  aktorów przenigdy nie trafią, albowiem zrozumienie  poruszanych tu kwestii wymaga wiedzy, której większość społeczności zaistniałej w tej grze  została pozbawiona, i jak pokazuje rzeczywistość, GŁUSI nawet nie zamierzają do ELEMENTARZA zasiadać, gdyż demiurg zwany reżyserem płaci tymże statystom, aby tego nie robili. Cóż w tej sytuacji uczyni wytrawny gracz?


Ano zostawi miliardy statystów znajdujących się pod presją reżysera w spokoju, a umawiając się z  nim samym, dajmy na to na lancz, zapyta, czy  reżyserowi sprawia różnicę za co płaci statystom, skoro tak czy siak płacić musi? Jak podpowiada logika, reżyser odpowie, że jak dla niego to gancygal za co płaci statystom. Zatem jeśli podejmujący wyzwanie  gracz, jest  w stanie przekonać pana reżysera by zechciał zmienić statystom  algorytm wydanego  przez się polecenia z GŁUCHY na SŁYSZĄCY,  to ów gracz w jednej chwili zyska miliardy SŁYSZĄCYCH, oszczędzi  kupę klepsydrowego piasku, a  przy odrobinie szczęścia, zyska także  błogosławieństwo reżysera, podczas gdy reżyser nic nie traci, albowiem płaci jak płacił. Ba, ale gdzie szukać reżysera i jak do niego dotrzeć?  Tu z pomocą przychodzą PROGRAMY, które reżysera znają, a które to w jednej chwili zaniosą mu wyżej opisany scenariusz, sugerując, aby zechciał rozważyć go pozytywnie, a co za tym idzie w parze - wdrożyć go na filmowym planie.


Logika  gracza poucza, że aby mogła zaistnieć jakakolwiek gra, potrzebne są minimum dwie osoby, czy też drużyny. Jak rozeznać ile drużyn bierze udział w zaistniałej  grze? Ano trzeba by narysować jej planszę i najzwyczajniej w świecie zobaczyć. Jak wygląda plansza tejże gry, opisano tu; 

Iz40,22

22 Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot mieszkalny. - BT

Jak widzimy, planszę stanowi krąg czy też okrąg, który GEOGRAFIA dzieli zeropołudnikiem i równikiem na cztery części. Zatem widziana z góry plansza  gry wygląda tak;

image


Wychodzi na to, że w grze biorą udział CZTERY drużyny. Czy Biblia to rozeznanie potwierdza?


1Tes5,5

5 Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. - BT


Jak widzimy, wszystko się zgadza co do joty, zatem pozostaje nam tylko rozeznać, kto w jakiej drużynie gra. Zaczniemy od klasyfikacji poszczególnych drużyn,  stanowiących według Pawła  synów  światłości,  synów dnia,  synów nocy i synów ciemności. Kto jest autorem światłości i ciemności, oraz dnia i nocy?


Rdz1,3-5

3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. - BT


Skoro wszystkie zaistniałe w grze drużyny zostały stworzone przez tego samego STWÓRCĘ, to kim są dla siebie synowie biorący udział w tej grze? Jakby tu wicie rozumnicie nie kombinować - 2000 lat nazat  ewangeliczny Jezus przypomniał tylko, że  WSZYSCY BRAĆMI JESTEŚMY , i jak się teraz okazuje,  wiedział o tej OCZYWISTOŚCI, albowiem kumał Księgę Rodzaju  -  "co to jo przebrzydłe żydy napisały" - jak podszeptywał  do niedawna program DIABEŁ, który został już przeniesiony poza matrixy, gdzie pilnuje teraz wykreowanych tam dla nas wszechświatów, stanowiących własność KRÓLESTWA POLANDIA.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale