W Rzepie poleciały głowy za – zdaniem właściciela – nierzetelność dziennikarską związaną artykykułem o śladach trotylu we wraku Tu-154M. Brakowało znaku zapytania w tytule.
Ale skoro tak, to i za „debeściaków” oraz „ląduj dziadu” też należałoby wykonać podobne działania dla równowagi. Jak również za błyskawiczne uzasadnianie w panice, że ślady trotylu we wraku pochodzą z II Wojny Światowej a nitrogliceryna w fotelach pochodziła z kosmetyków.
Tak się jednak nie stało i nie stanie. Nie polecą żadne głowy. Dlaczego? Pomyśl sobie obywatelu.


Komentarze
Pokaż komentarze