Mit Ameryki coraz bardziej odchodzi w niepamięć. Mit samodzielnego i zaradnego obywatela umiera na naszych oczach. Amerykanie pragną socjalizmu jak kania deszczu.
Towarzysze amerykańscy w roku 1968 pokazali towarzyszom radzieckim jak się powinno przekonać obywateli do socjalizmu. Na wczesnym etapie nie należy tworzyć czieriezwyczajek ani nie kierować opornych i podejrzanych wyznawców do gułagów. Terror według towarzyszy amerykańskich jest podstawowym błędem w utworzeniu nowego społeczeństwa socjalistycznego. Na wczesnym etapie należy wprowadzić free love and drugs. A ponieważ free love może w sposób naturalny prowadzić do poczęcia życia więc kolejnym etapem musi być abortion on demand. Aby dopełnić całości należy potwierdzić powagą sądu, że związek dwóch osób jednej płci jest pełnoprawnym małżeństwem.
Tak było przy okazji nowych obecnych wyborów w Ameryce, gdzie kolejne stany przyjmowały jako swoje prawo legalizację marihuany, aborcję na życzenie oraz legalizację związków homoseksualnych. W latach osiemdziesiątych XX wieku, Jurij Bezmienow, zbiegły do USA agent KGB w słynnym, krążącym po Internecie wykładzie dla studentów politologii pokazywał mechanizm rozbicia społeczeństwa i przejęcia nad nim kontroli. To się teraz dzieje i to jest precyzyjna realizacja tego planu. Biezmienow ostrzegał przed takimi zagrożeniami ale jak go posłuchać skoro wyzbywanie się odpowiedzialności osobistej jest takie miłe? Przynajmniej z pozoru. A refleksyjnego człowieka co raz mniej na świecie. A już w beznadziejnie wykształconym społeczeństwie amerykańskim chyba najbardziej.
Po jakimś czasie obywatel nowego społeczeństwa socjalistycznego nie będzie bronił wolności mediów, wolności działalności politycznej i wolnego rynku. Ale będzie jak niepodległości bronił prawa do swobodnego ćpania i zabijania nienarodzonych dzieci.
Ameryka pogrąża się w kryzysie gospodarczym. Receptą na jego przetrwanie ma być codzienna działka marychy. Prawie jak w jednej z opowieści fantastyki naukowej, gdzie obywateli byli zmuszani do przyjmowania tabletek szczęścia. Gdy głównemu bohaterowi zdarzyło się, że świadomie jej nie przyjął na czas, to wykwintny lokal, w którym rozpoczął obiad w czasie gdy stężenie tabletki szczęścia w organizmie było jeszcze wysokie, z biegiem czasu okazał się podłą oberżą, gdzie na podłodze wala się słoma i końskie łajno. Zamiast wykwintnego dania w zupie pływają dudy z płucek jak w więziennej zupie. Elegancki kelner to tak naprawdę zapijaczony były bosman z pirackiej łajby, z dziurami w uzębieniu i gotowy w każdej chwili przywalić w mordę.
Jak się powinien zakończyć ten pierwszy etap tworzenia nowego społeczeństwa socjalistycznego w Stanach? Zanim zacznie się okres właściwy socjalizmowi, czyli ten który towarzysze radzieccy zafundowali światu od roku 1917 do roku 1991. Czyli ten z gułagami, wszechwładną bezpieką i schizofrenią bezobjawową dla posiadających ostatnie okruchy wolnego, nie poddanego aparatowi przemocy umysłu? Pewnego dnia, we wszystkich serwisach informacyjnych TV, na dolnym biegnącym pasku, na czerwonym tle powinien się pojawić złowieszczy napis: „15.10 do Jumy został ostatecznie odwołany z powodu braku zainteresowania ewentualnych pasażerów”.
Opublikowałem również na obserwator.com.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)