Oj dostanie się szefowi śląskiej organizacji Partii Rozsądku i Umiarkowanego Rozwoju i Mniejszego Zła, oj dostanie. W tajemnicy przed szefem partii wystawił na wybory uzupełniające do Senatu dwie konkurencyjne względem siebie kandydatury. I to wszystko przed szefem partii, o którym się mówi, że trzyma wszystkie nitki i nie pozwala nikomu na samowolkę. Szef PRiURiMZ jak zwykle nic nie wiedział, za nic nie odpowiada.
Jakże przenikliwa była powyborcza analiza wyborcza szefa partii PRiURiMZ, jakżesz on ma przenikliwy umysł polityczny, do pięt mu nikt nie dorasta. Jak trafnie potrafi wskazać winnych zaniedbań. Jakżesz grożna będzie jego mocarna dłoń. Wstydźcie się szeregowi członkowie partii. Tego błędu politycznego wcześniej nie zauważyła nawet blogerka Renata. Myślę, że dziś płonie ze wstydu i zaraz będzie składać samokrytykę.
Pewnie śledztwo nie będzie dotyczyło błędów wyborczych ale skupi się na tym jak to było możliwe, że pomimo iż w mediach informacja o listach wyborczych była znana już dawno to szef partii był od niej odcięty. Ta cała sytuacja to może być sygnał, że to wszystkie informacje o Wszechwładnym to tylko zwykły mit.
167
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze