Marek Powichrowski Marek Powichrowski
401
BLOG

Wigilijna Apokalipsa czyli reinkarnacja Heroda

Marek Powichrowski Marek Powichrowski Społeczeństwo Obserwuj notkę 8

"Zabiję swoje poczęte dziecko na Wigilię, aby było weselej. Zadzwonicie na policję? Co mi zrobicie?”

 Gdy przeczytałem te słowa niemal natychmiast przypomniały mi się słowa piosenki Andrzeja Garczarka, posłuchajcie:

„Trzydziestoletni taksówkarz z Pittsburga
Strzelał do tłumu na głównej ulicy
Pan ordynator przy światkach go badał
Stwierdzili ciekawy przypadek nerwicy…”

Kto chciałby zatrudnić u siebie kobietę, która to wypowiedziała, kto zechciałby powierzyć jej swoje pieniądze w banku, w którym jest pracownikiem, kto skorzystał by z jej usług fryzjerskich? Kto zatrudniłby ją w przedszkolu lub szpitalu? Kto chętny?

Kim są bliscy tej kobiety? Jak zareagują na te słowa? Czy powiedzą może: „podziwiamy cię, nareszcie ktoś temu ciemnogrodowi wygarnął, trzymaj się, bądź dzielna”? Jeżeli tak, to w jakim kierunku zmierza ta „cywilizacja”? Czy może tak poza tym to ona sama jest gotowa bronić do upadłego jakiejś jętki jednodniówki albo rzadkiego okazu chrząszcza żyjącego na trasie planowanej budowy nowej autostrady?

Poczęcie dziecka nie jest procesem wiatropylnym. Wymagana jest obecność męskiego plemnika i kobiecego jajeczka. Czy poczęcie dziecka tej kobiety było skutkiem gwałtu? Nie słyszałem aby zgłosiła taki przypadek na policję. Czy możne zapłodniła się tylko i wyłącznie w tym celu aby tę aborcje przeprowadzić na Wigilię, czyli że zaplanowała na zimno zbrodnię na pokaz? Czy o tej decyzji wie przyszły ojciec tego dziecka? Czy nie jest gotowy by być ojcem a jest tylko przypadkowym dawcą nasienia? Jeżeli on jest również za tym aby zabić to dziecko na Wigilię to dlaczego brak mu odwagi aby to powiedzieć? Wyjdź gościu, nie chowaj się za spódnicą kobiety. Albo stań jak mężczyzna w obronie życia.   

„… aby było weselej”. Czy oto już wybudowaliśmy nową wieżę Babel i pomieszane zostały języki? Czy można – tak zupełnie na chłodno, niczym dr Mengele - się cieszyć z zabicia żywej istoty, która mogłaby być człowiekiem? W jakim domu wyrastała ta kobieta, w jakiej kulturze została ukształtowana? Skąd wzięła się w niej ta wściekłość, która teraz pcha ją do wypowiedzenia takich słów? Przecież nie wyssała jej z mlekiem swojej matki.

 

Możliwie jak najdalej od przedziału 3 sigma

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo