Jak tak przyglądam się kampanii wyborczej, jak czytam te bzdurne programy kandydatów, którzy deklarują autostrady, przedszkola, wolność gospodarczą, refundowane in vitro, usprawnienie sądownictwa i wycofanie z Afganistanu to tak się zastanawiam czy kandydaci wiedzą jaka jest rola Prezydenta w RP. Przecież na Boga polski Prezydent nie zajmuje się takimi sprawami. A nawet jeżeli pośrednio ma na to wpływ, to musi jeszcze umieć osiągać te cele we współpracy z innymi instytucjami Państwa.
Dziwię się, że sztab Komorowskiego nie promuje głównego waloru Bronisława Komorowskiego jakim jest zdolność do współpracy z Rządem, Sejmem, Senatem i innymi instytucjami Państwa. Mógłby być odpowiedzialnym partnerem zarówno dla Rządu POwskiego jak i Rządu PiSowskiego, SLDowskiego czy PSLowskiego. Podobnie byłby dobrym partnerem Sejmu i Senatu nawet gdyby większość w tych instytucjach mieli politycy PiS albo SLDowcy.
To co jest głównym argumentem dyskwalifikującym Kaczyńskiego to fakt, że on tego nie potrafi. Potrafiłby współpracować z Rządem PiSowskim, Sejmem z przewagą PiSu, Senatem z przewagą PiSu, oraz PiSowskimi politykami na czele państwowych instytucji. Tak jak już wcześniej wykazał on i jego brat, Kaczyńscy nigdy nie potrafili być partnerami dla Polaków myślących inaczej niż oni.
Proste pytanie do zwolenników Kaczyńskiego: po co Polsce prezydent, który nie potrafi być partnerem dla innych instytucji Państwa? Dla draki?!
Komentarze
Pokaż komentarze (25)