Jak usłyszałem Prezesa Kaczyńskiego wielbiącego Gierka za „wizję Polski mocarstwowej” jako żywo stanął mi w oczach Piszczyk krzyczący na sanacyjnej manifestacji „Niech Żyje Polska Mocarstwowa!”.
Od kilku lat głoszę, że Kaczyński jest anachroniczny. Że to pomieszanie Dmowskiego, Piłsudskiego wraz z retoryką kolejnego Wielkiego Patrioty – Władysława Gomułki jako żywo pasuje do zupełnie innych czasów.
Nic dziwnego, że Kaczyński mocno oddziałuje na starsze pokolenie. W końcu Dmowski, Piłsudski, Gomułka czy Gierek to idole ich młodości. Ten patriotyczno-socjalistyczno-demagogiczny przekaz stosowany przez Kaczyńskiego wprawia ich w ekstazę. Nie zauważają, że ta wizja nie przystaje do obecnej rzeczywistości. Kaczyński ucieleśnia ich marzenie wielkiego wodza, przewodnika, ojca narodu (jak Aleksander Łukaszenka). Marzenie o Człowieku, który da im poczucie bezpieczeństwa i wielkości.
Łatwo też taka manipulacja działa na młodsze pokolenie. Niewyrobione politycznie, które daje się wodzić za nos prostą socjotechniką. Wystarczy wcisnąć kit o układach, agentach, mainstreamach i już wiadomo, kto odpowiada, za to, że nie jesteśmy w G8. Już wiadomo dlaczego nie ma pracy, a mieszkania są drogie. Winni są ONI. Jakie to jednak proste :)
Panie Prezesie Kaczyński, jak tak usłyszałem, że pan pogrywał wczoraj tą gierkowską piłeczką pomyślałem sobie – więcej godności. Lepperem przestał się pan brzydzić. Rydzykiem przestał się pan brzydzić. Napieralskim już od dawna pan się nie brzydzi. Nawet Gierkiem się pan przestał brzydzić. Co będzie dalej Panie Prezesie? Przytulanki z Kiszczakiem?!
Komentarze
Pokaż komentarze (6)