Nie wiem, kto jest winny tej strasznej zbrodni w sensie prawnym. Ale w sensie politycznym i moralnym winnymi są Palikot, Kutz, Niesiołowski i wszyscy ci, którzy brali udział w "przemyśle nienawiści" wymierzonym w Kaczyńskich i w PiS. To ci, którzy nie tyle krytykowali politykę byłego prezydenta i obecnego prezesa PiS, ale ci, którzy odmawiali im całkowicie prawa do funkcjonowania, odzierali ich z godności i człowieczeństwa, ośmieszali i upokarzali.
Marek Migalski23.10.2010
Platforma Obywatelska boi się „obywatelstwa”. Dzisiejsza wizyta trzech najważniejszych polityków w kraju na miejscy tragedii w Łodzi przejdzie do historii polskiego życia publicznego. Prezydent, premier i marszałek Sejmu chyłkiem, na rychlika, wczesnym rankiem, przy wzmożonej ochronie BOR-u tzłożyli hołd Markowi Rosiakowi. Czegoś tak kuriozalnego i smutnego w życiu nie widziałem
Czy tak ma wyglądać polskie życie publiczne? Czego boją się politycy PO? Czy ten smutny spektakl to prowokacja czy po prostu prawdziwy strach przed Polakami? Jak się czuli trzej panowie na tej pustej ulicy, chronieni przez armię agentów, w miejscu gdzie zginął człowiek tylko dlatego, że pracował dla PiS?
W pierwszym wpisie Migalski (podobnie jak inni PiSowcy) oskarża POwców o „przemysł nienawiści”, o atakowanie Kaczyńskich i PiSu.
W drugim dziwi się (znowu podobnie jak inni PiSowcy), że Szefowie PO obawiają się ataku, czy prowokacji ze strony przeciwników politycznych nie wiedzieć czemu nazywanych przez Migalskiego „Polakami” lub „społeczeństwem”.
Jeżeli tą stroną agresywną w polskiej polityce jest PO, to dlaczego szefowie PO obawiają się prowokacji ze strony PiSowców pod biurem PiSu w Łodzi? Mnie to akurat nie dziwi, ale dlaczego to dziwi Migalskiego? Jako agresorzy POwcy nie powinni bać się niczego ani nikogo. Przecież to brutale.
Panie Migalski, albo jest pan mniej inteligentny niż pan na pierwszy rzut oka wygląda, albo uprawia pan klasyczną demagogię...
Komentarze
Pokaż komentarze (2)