Litewski parlament przyspieszył głosowanie ws. nowelizacji ustawy o oświacie, która pogarsza sytuację mniejszości narodowych. Posłowie zdecydują w tej kwestii już w czwartek.
Projekt nowelizacji ustawy o oświacie zawiera, zdaniem mniejszości, dyskryminujące założenia: stopniowe zwiększanie w szkołach mniejszości narodowych, w tym polskiej, liczby przedmiotów wykładanych w języku litewskim i ujednolicenie we wszystkich szkołach kraju egzaminu maturalnego z języka litewskiego.
Projekt ustawy zakłada też optymalizację sieci szkół, m.in. poprzez zamykanie w małych miejscowościach nielicznych szkół mniejszości narodowych i pozostawienie jedynie szkół litewskich.
W ocenie społeczności polskiej, jeżeli obecny projekt ustawy o oświacie wejdzie w życie, liczba szkół polskich na Litwie zmniejszy się o połowę. Z obecnych około 120 szkół polskich w Wilnie i na Wileńszczyźnie pozostanie około 60.
Mawiają niektórzy, że gdy Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. Zastanawiam się czy litewscy politycy zastanowili się nad tym co czynią. Najwyraźniej prą do konfliktu z wileńskimi Polakami, prą do konfliktu z Rzeczpospolitą. Zachowują się jak klasyczny okupant, który próbuje „odpolaczyć” polską społeczność, pozbawić szkół, własności, organizacji i wszelkich możliwości używania ojczystego języka. Już to przerabialiśmy kilka razy w XIX i XX wieku z okupantami niemieckimi i rosyjskimi. Należy się zapytać – jak w kraju należącym do UE coś takiego jest możliwe?! Czy w ramach UE nasz rząd może coś wreszcie zrobić z tym skandalem?!
Komentarze
Pokaż komentarze (10)