Najbardziej wstrząsnęła mną relacja ministrów, dotycząca zachowania Grasia i Arabskiego tuż obok miejsca tragedii. Niewyobrażalna dla mnie jest sytuacja, kiedy w obliczu takiej tragedii, dwóch ważnych ministrów z rządu naradza się, co zrobić, kiedy nadjedzie Jarosław Kaczyński. W którą stronę uda się delegacja rządowa, by uniknąć spotkania z bratem zmarłego Prezydenta.
No i tu właśnie różnimy się w widzeniu świata z panem gw1990. Jego razi to, że Graś i Arabski zamiast wpaść w panikę, miotać się albo płakać tarzając się w błocie nie zapomnieli o swoich obowiązkach i zachowali się jak profesjonaliści. On tego nie rozumie, a ja właśnie tego wymagam od wysokich urzędników Państwa Polskiego. Żeby godnie wykonywali swoje obowiązki w każdych warunkach tak profesjonalnie jak potrafią.
Z dzisiejszego wpisu gw1990:
Ważna jest relacja Andrzeja Dudy, który szczegółowo opisuje rozmowę z ministrem Czaplą odnośnie przejęcia obowiązków głowy państwa przez Komorowskiego. Politycy PO byli przygotowani na takie rozwiązanie bardzo szybko, wszystko dopięli błyskawicznie na ostatni guzik.
I znowu coś co jest niezrozumiałe dla pana gw1990 jest całkowicie oczywiste dla mnie. Zamiast brnąć w formalne bzdury wobec zupełnie klarownej sytuacji po katastrofie Komorowski nie dopuścił do przeciągania się „bezkrólewia” i zgodnie z Konstytucją RP przejął obowiązki Prezydenta RP. Po tym poznaje się polityków czynu, że zamiast brnąć w jałowe dywagacje formalne robią to co do nich należy, robią to czego oczekuje od nich społeczeństwo.
Komentarze
Pokaż komentarze (69)