„Niepostrzeżenie wkroczyliśmy w nową fazę, jaką jest bezwzględna eliminacja z mediów ludzi o poglądach sprzecznych z tymi, jakie wyznaje obóz rządzący i uważa za jedynie dopuszczalne. Ostatnio z anten TVP zniknęły „Misja specjalna” Anity Gargas, „Antysalon” Rafała Ziemkiewicza, „Bronisław Wildstein przedstawia” Bronisława Wildsteina, zniknąć ma także „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. To nie jest już walka polityczna z inną partią, lecz dążenie do pozbawienia znacznej części polskiego społeczeństwa prawa głosu, poddanie go cenzurze, próba zastraszenia i zmarginalizowania go.”
Nie powinienem cytować szmatławców, ale tym razem postanowiłem zrobić wyjątek, bo chciałbym skomentować ostatnie zmiany w ramówce Telewizji Polskiej. Nie da się ukryć – zmiany o charakterze politycznym.
Misja Specjalna Anity Gargas – płakać po niej nie będę, bo spora część prezentowanych tam programów realizowana była na zlecenia polityczne (zarówno za rządów Kaczyńskiego jak i w późniejszym okresie). Muszę przyznać, że gardzę takimi lojalnymi wykonawcami politycznych paszkwili.
Antysalon Ziemkiewicza – program w pewnym stopniu realizujący antymichnikowe obsesje swojego autora. Nie mam nic przeciw temu programowi, choć nudny jak flaki z olejem. Właściwie wolałbym Ziomala jako komentatora, a nie twórcę i gospodarza programu. Przynajmniej w przeciwieństwie do Wildsteina nie ma facet zwyczaju zakrzykiwać rozmówców, więc uważam, że można mu dać szansę.
Bronisław Wildstein Przedstawia – Bronuś Wildstein nie nadaje się ani do radia, ani do telewizji. Ani jako prowadzący, ani jako uczestnik dyskusji. Na żaden temat i w żadnym gronie. Lepiej niech pisze, a po mediach się nie szlaja. Nie służy mu to.
Warto Rozmawiać Pospieszalskiego – Cóż, moim zdaniem najbardziej udany program z powyższych. Jeżeli czegoś szkoda w TVP, to może jednak tego programu. Co prawda prowadzony był z niedobrym przechyłem w prawo (ale to nie taki straszny grzech, jest wiele przechylonych programów). Co prawda Pospieszalski ma nieładny obyczaj przerywania rozmówcom, co ciekawe – tym którzy reprezentują poglądy odmienne. Co prawda Pospieszalski ma nieładny obyczaj takiego dobierania rozmówców dla swoich ulubieńców, żeby dać przewagę swoim ulubieńcom. Co prawda ulubieńcy Pospieszalskiego byli zazwyczaj lepiej przygotowywani do programów Pospieszalskiego co jest niestety mało uczciwe. Co prawda Pospieszalski zachował się po 10.04 jak ostatnia … Co prawda zapraszał czasem do programu ostatnie chamidła takie jak Wolniewicz. Niemniej, ja bym mu dał szansę. Jego program miał jak to się mówi „ręce i nogi”, był robiony „z nerwem”, a jego formuła miała sens. Mógłby zostać…



Komentarze
Pokaż komentarze (40)