Beata Kempa w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" powiedziała, że według niej "premier jest tchórzem". Wcześniej zaznaczyła jednak, że nie wie, jakim jest on człowiekiem, bo go nie zna.
- Jego tylko obserwuję, to premier, i oceniam go po czynach albo może bardziej po zaniechaniach. A to, że dziś próbuje się zamknąć usta nie tylko opozycji, ale i wielu osobom, które myślą inaczej - uważa Kempa.
Posłanka PiS zaznacza jednak, że "życzy premierowi Tuskowi długiego i szczęśliwego życia". - A to, że uważam go za złego premiera i życzyłabym sobie, żeby szybko przestał nim być, to inna sprawa - dodaje.
Według Kempy znacznie lepiej byłoby, gdyby "nie było takiej zawziętości z ich (Platformy i Donalda Tuska - red.) strony". Na pytanie, czy może nie byłoby tej zawziętości, gdyby sama Kempa nie nazywała premiera tchórzem, posłanka odparła: - Ale jest tchórzem.
- Jestem bardzo pokorna wobec wielu zjawisk, sytuacji, osób, ale wobec jednego nie jestem w stanie – wobec wszechwładnego cynizmu - kontynuowała Kempa. - Jeśli nie będziemy stawiać tamy, to za chwilę będzie jedynie słuszna partia, jedynie słuszna droga, jedynie słuszna prasa, jedynie słuszna telewizja i koniec, kropka. Chyba do tego nie chcemy wrócić? - dodała.
Skoro Beata Kempa określa Premiera Tuska jako tchórza… to zastanawiam się jakim dosadnym słowem trzeba by określić Beatę Kempę… Tak jak patrzę na słownictwo używane przez tą „panią” i złe emocje jakimi emanuje w swoich wypowiedziach to skojarzenie mam jedno: Terminator. Elektro-mechaniczny killer. Maszyna do zabijania. Zimna, konsekwentna i śmiertelnie niebezpieczna. Zastanawiam się dlaczego twórcy tej maszyny nadali jej postać kobiety. Z jednej strony jej zachowania są jakby sprzeczne z nadaną jej płcią, ale tak z drugiej strony może właśnie to czyni ją bardziej niebezpieczną. Zastanawiam się tylko po co nam w polityce tacy Terminatorzy jak Kempa czy Niesiołowski. Jaki pożytek z ich działalności?
Komentarze
Pokaż komentarze (23)