Wiceszefowa sejmowej komisji sprawiedliwości Beata Kempa z PiS skrytykowała przepisy, które pozwoliły Seremetowi nie przyjść na posiedzenie komisji.
- My się tylko dopominamy rzetelnej informacji - powiedziała Kempa komentując fakt, że Seremet odmówił przyjścia do komisji i przedstawienia jej informacji o śledztwach hazardowych.
- Pan Seremet ma rację, brak jest podstaw prawnych, by tego od niego żądać - przyznała, krytykując polityków PO, PSL i SLD, którzy byli za oddzieleniem prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości, co spowodowało taki stan prawny.
Szef komisji Ryszard Kalisz z SLD odpowiadał jej, że poprzedni model funkcjonowania prokuratury to "model sowiecki", a zmiana pozwoliła na to, aby politycy nie wpływali na bieg śledztw. - Co często miało miejsce w czasie, gdy była pani wiceministrem sprawiedliwości - zwrócił się do posłanki.
- Nie życzę sobie takich uwag – odpowiedziała Beata Kempa.
Ja też wielu rzeczy sobie w życiu nie życzę. Na przykład oglądania indywiduów pokroju Kempy i Macierewicza w telewizji. Ale niestety nie ma szans żeby zniknęli z ekranów. Więc nie bardzo mnie wzruszają życzenia Kempy. Chciałaś babo do Sejmu to teraz cierp. Za coś przecież tę dietę bierzesz.
Komentarze
Pokaż komentarze (28)