Rzecznik PiS Adam Hofman powiedział na konferencji prasowej, że dopóki nie zmienią się zasady prowadzenia programu "7. dzień tygodnia", "nikt z PiS do tego programu nie przyjdzie". Dodał, że "chodzi o zasady, które są opisane także w karcie zachowań etyki dziennikarskiej, czyli rzetelność, równe traktowanie wszystkich gości".
Hofman był pytany, czy politycy PiS mają zakaz pojawiania się w programie Olejnik w Radio Zet i czy wysłał sms w tej sprawie do posłów PiS, o czym pisał we wtorek "Super Express". - Tak, taki sms został wysłany. Dopóki nie zmienią się te zasady, nikt z PiS do tego programu, jednego programu, chodzić nie będzie - powiedział Hofman.
PiSy po raz kolejny udowodnili, że demokracji nie rozumieją, nie akceptują, nie przyjmują do wiadomości i nie zamierzają się w demokracji „zmieścić”. Wolą dalej bojkotować polską rzeczywistość i żyć fikcją na medialnych obrzeżach w groteskowych mediach Ojca Manipulatora. Zamiast przeprosić za żenujące zachowania posła Błaszczaka w RadiuZet, za jego ciągłe przekrzykiwanie się z innymi uczestnikami dyskusji, za klepanie wyuczonych komunałów i „lanie wody” to wolą „iść w zaparte” i udawać, że PiSom stała się krzywda, a poseł Błaszczak stał się jakąś ofiarą agresji. Pokonany został (co ciekawsze) przez kobietę (oj, słabiutki ten Błaszczak). Niestety na tyle inteligentnej, że banały posła Błaszczaka obraziły jej inteligencję i w trosce o jakość programu i wizerunek radia ograniczała mu możliwości głoszenia bredni bez pokrycia w faktach. Niestety nie spodziewam się przebłysku rozsądku u PiSów więc przypuszczam, że tak jak to przedtem było z tym śmiesznym posłem Suskim PiSy będą usiłowały wygrać z wolnymi mediami przez nieudolny bojkot. Nie ukrywam, że ja za posłem Błaszczakiem nie będę tęsknił…
Komentarze
Pokaż komentarze (26)