–Wielkim Prezydentem! Zapamiętajcie sobie, bo to ważne. Dlaczego kochamy? Bo był wielkim Prezydentem. Wielkim Prezydentem był! Nieroby, nieuki, mówię wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie dobrze do głowy, a więc jeszcze raz powtórzę: wielki Prezydent, to był naprawdę wielki Prezydent, kochamy Prezydenta i zachwycamy się jego wielkimi dokonaniami, gdyż był on wielkim Prezydentem. Proszę zapisać sobie temat wypracowania domowego: „Dlaczego w wielkich osiągnięciach wielkiego Prezydenta, mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt wzbudza?”
W tym miejscu jeden z uczniów zakręcił się nerwowo i zajęczał:
– Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie! Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? – Wytrzeszczył oczy i usiadł, grążąc się w jakieś bezdenne przepaście. Naiwnym tym wyznaniem aż zakrztusił się nauczyciel.
– Ciszej, na Boga! – syknął. Gałkiewiczowi stawiam pałkę. Gałkiewicz zgubić mnie chce! Gałkiewicz chyba nie zdaje sobie sprawy, co powiedział?
– Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.
– Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
– A mnie nie zachwyca.
– To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
Zdaniem politologa prof. Radosława Markowskiego po rocznicy katastrofy smoleńskiej czas zacząć przypominanie faktów dotyczących prezydentury Lecha Kaczyńskiego. - Przez rok byliśmy szantażowani żałobą. Nie było taktowne wypowiadać się o zmarłym w sposób negatywny czy choćby obiektywnie pokazujący jego wszystkie zalety i wady - mówił w TOK FM. Według prof. Markowskiego lista wad tej prezydentury jest długa, a ważne miejsce zajmuje na niej zaangażowanie w Gruzji.-Przypominam, przed katastrofą prezydent Kaczyński miał 22 proc. poparcia i jeden z najwyższych poziomów nieufności wśród prezydentów Polski. Nie chcę źle mówić o prezydencie Kaczyńskim, ale na pewno trzeba bardzo spokojnie podjąć wyprostowywania wszystkich tych kłamstw - komentował prof. Radosław Markowski.
Komentarze
Pokaż komentarze (14)