Konferencja naukowa "Miłosz i Miłosz" na Uniwersytecie Jagiellońskim ma być najważniejszym wydarzeniem festiwalu poświęconego poecie, który rozpoczyna się 9 maja w Krakowie. To główny punkt obchodów uchwalonego przez Sejm - w stulecie urodzin poety - Roku Miłosza.
Ale należący do PiS członkowie sejmowej komisji kultury chcą, by na konferencji wyraźnie zaznaczono ich pogląd sformułowany przez nich przed rokiem. - Na konferencji powinno być wyraźnie powiedziane, że Miłosz niedługo po wojnie był ściśle związany z władzą komunistyczną. A literaturoznawcy powinni rozpatrzyć, czy twórczość miała charakter antypolski - uważa poseł PiS Robert Kołakowski.
Środowisko związane z Radiem Maryja i PiS od lat oskarża Miłosza o "antypolskość", przywołując wyrwane z kontekstu wersy poety: "Polska to ciemnogród", "Wysadziłbym Polskę w powietrze", "Na polskość jestem uczulony". Protestowało już przeciw pomysłowi postawienia Miłoszowi pomnika w Krakowie i pochowaniu poety w Krypcie Zasłużonych klasztoru Paulinów na Skałce.
- Nie wyobrażam sobie, by podczas obchodów mających być hołdem dla Czesława Miłosza miały być głoszone poglądy znieważające poetę - mówi poseł PO Jerzy Fedorowicz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji kultury. - Gdyby przyjąć tok rozumowania posłów PiS, podobne zarzuty mogłyby zostać sformułowane w stosunku do Norwida, Słowackiego, Mickiewicza. Proponuję, by koledzy z PiS wzięli udział w seminarium na temat metafory literackiej, może wtedy zrozumieją że poeta ma prawo używać różnych środków, by wskazywać narodowe kompleksy i wady.
Organizatorzy festiwalu nie widzą możliwości uwzględnienia postulatu posłów PiS. - To niedopuszczalne, by politycy mieszali się do programu konferencji naukowej przygotowanej przez jedną z najstarszych w świecie - najstarszą polską, wybitną uczelnię - komentuje Grzegorz Gauden. - Konferencję na temat Miłosza przygotowuje Uniwersytet Jagielloński. Uniwersytet jest niezależny i to on dobiera uczestników debaty.
Nie chce mi się tego komentować bo poziom wypowiedzi chyba mówi sam za siebie.
Po prostu warto to wiedzieć.
Myślę, że każdy może sobie sam wyrobić zdanie na podstawie lektury twórczości Miłosza (z jednej strony) i lektury powyższych wypowiedzi (z drugiej strony).
Dodam, że ze względu na to, że Miłosz to noblista i długo mieszkał w Stanach Zjednoczonych tego typu dyskusje są obserwowane na świecie. Nie są tylko naszym lokalnym problemem.
Oczywiście abstrahuję od faktu, że twórczość Miłosza może się podobać lub nie podobać – jest to kwestia gustu. Ale o gustach jak wiadomo trudno dyskutować.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)