Litwini mieszkający w Polsce, w odróżnieniu od litewskich Polaków, są lojalnymi obywatelami - powiedziała ambasador Litwy w Warszawie Loreta Zakarevicziene w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla agencji BNS.
- Oni (Litwini w Polsce - red.) mają problemy, próbują je rozwiązywać, czasami są źli, ale nie protestują przeciwko państwu. Bardzo bym chciała, by tak samo było na Litwie z litewskimi Polakami. Teraz odnosi się wrażenie, że oni (Polacy mieszkający na Litwie - red.) nie są obywatelami Litwy. Mamy Rosjan, Białorusinów, Żydów, ale oni są bardziej litewskimi obywatelami, aniżeli nasi Polacy - oświadczyła Zakarevicziene.
Przez chwilę zirytowała mnie wypowiedź pani Zakarewicz i przez chwilę zastanawiałem się czy polskie władze nie powinny zaproponować Litwie zmiany ambasadora. Bo ta pani najwyraźniej nie uświadamia sobie czym jest lojalność i że lojalność działa w obie strony. Zatem Polacy winni być lojalni wobec litewskiego Państwa (i nie ma dowodów braku lojalności), ale też i Państwo litewskie powinno być lojalne wobec Polaków, którzy są obywatelami Litwy (a lojalność Państwa litewskiego wobec swoich obywateli i ich aspiracji jest moim zdaniem bardzo dyskusyjna). Ale potem się uspokoiłem i spojrzałem na temat racjonalnie.
1.Pani Zakarewicz nie powiedziała nic innego niż głoszą władze litewskie od wielu lat, a zwłaszcza w ostatnim okresie. Najwyraźniej granie kartą antypolską na Litwie się opłaca, daje wyborczy sukces, więc póki będzie to dla nich wygodne, będą tą kartą grali. Wymiana pani Zakarewicz nic nie zmieni skoro każdy następny ambasador Litwy będzie miał tak samo skandaliczne poglądy.
2.Okupacyjna polityka władz litewskich może w końcu doprowadzić sytuację do Belfastu i w pewnym sensie nie ma na to rady. Jeżeli chcą eskalacji to z pewnością będą ją mieli. Litewscy Polacy to nie są jakieś tam „ciamciaramcie” i nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Oczywiście wypada wspomnieć, że takie konflikty łatwiej rozpalić niż ugasić, ale piłka jest po litewskiej stronie. Skoro „idą ostro” to znaczy, że chcą konfliktu.
3.Należy oczekiwać od polskich władz, że
-w obszarze dyplomacji będą systematycznie potępiać litewskich polityków, piętnować antypolskie zachowania, blokować Litwę w przestrzeni międzynarodowej
-będą wspierać polską społeczność na Litwie środkami utrudniającymi depolonizację Wileńszczyzny, wspierać prawnie, finansowo i organizacyjnie
Nie mamy innego wyjścia. Czasem trzeba być twardym...
Komentarze
Pokaż komentarze (2)