Na czele niesiono transparent "Smoleńsk - pamiętamy!". Na innych znajdowały się m.in. hasła: "Boże mój, a gdzie jest moja duma", "Mord katyński 1940, Mord smoleński 2010", "Wybory 2011. Polska dumna czy sPOniewierana?".
Kaczyński przed Pałacem Prezydenckim, zwracając się do uczestników marszu, którzy jak co miesiąc zebrali się przed Pałacem Prezydenckim podkreślał, że ważna jest nie tylko prawda o samych przyczynach katastrofy smoleńskiej, ale także "o tym co działo się później, m.in. o śledztwie". - Chcemy prawdy, bo chcemy sprawiedliwej, godnej, silnej Polski - mówił. - Gdy dziś stoję przed państwem, mam w głowie, świadomości jedno słowo. Tym słowem jest: zwyciężymy - dodał. Odpowiedzieli mu zebrani, skandując: "Zwyciężymy", "Jarosław" oraz "Śmierć mordercom".
Mord smoleński?!
Śmierć mordercom?!
Tak oto obciach przechodzi w żenadę Panie Prezesie. Kompromitacja i gwałt na rozsądku. Nie liczą się fakty, liczy się tylko paranoja chorego mózgu. Nie liczy się jak zostaną wygrane wybory, liczy się tylko zwycięstwo. A nawet gdyby nie miały być wygrane – ważne jest zwarcie szyków elektoratu. Nie ważne pod jak bardzo bzdurnym hasłem. Ważne by oklaskiwali Kaczyńskiego. Mam nadzieję, że Bóg Pana za to pokarze Panie Prezesie. Jeszcze bardziej.
Komentarze
Pokaż komentarze (15)