Wczoraj Łukasz Warzecha znowu wyciągnął temat Pomnika Smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu. Temat dla niektórych przebrzmiały, ale należy się domyślać, że nie dla „okołoPiSowców”. Dla nich ten temat nie jest i nie będzie zamknięty dopóki pomnik tam nie stanie. I oczywiście nie trafią do nich żadne argumenty i uzasadnienia bo to już taka uparta mentalność.
Powtórzę jednak znane już argumenty czyli "dlaczego nie Krakowskie Przedmieście"?
1.Krakowskie Przedmieście to zabytkowe centrum miasta i każda ingerencja w ten rejon musi mocno uzasadniona zwłaszcza pod względem architektonicznym, historycznym, estetycznym i pod względem bezpieczeństwa siedziby Prezydenta RP. To nie oznacza, że nie można tam nic zmieniać tylko to oznacza, że nawet takie wydarzenie jak Katastrofa Smoleńska nie jest automatycznie wystarczającym powodem do takiej ingerencji.
2.Znaczna część Polaków uważa, że pomnik na Krakowskim Przedmieściu byłby w istocie pomnikiem dla Lecha Kaczyńskiego, a Lech Kaczyński już swój pomnik ma w Krakowie. Pomnik największy z możliwych, na który nie zasłużył, ale go ma i nic tego faktu nie zmieni. Kolejny pomnik i to w tak szczególnym miejscu jak Krakowskie Przedmieście jest nie do przyjęcia. Są jakieś granice nonsensu.
3.Budzi stanowczy sprzeciw tryb w jakim „okołoPiSowcy” próbują „załatwić” ten pomnik. Bo nie jest to tryb rozmów tylko walki. I jest to świadome podejście. Pomnik Smoleński nie może być uzgodniony. Bo to nie byłoby w interesie PiSu. Pomnik musi być wywalczony, wyszarpany, musi być zwycięstwem nad tymi, którzy „zamordowali Prezydenta Kaczyńskiego”. To nie ma być Pomnik tylko AntyPomnik. A ja odpowiadam wprost - nie ma i nie będzie zgody na Pomnik Smoleński, który jest przeciw tym Polakom, którzy są antyPiSowcami!
Wiem, że te argumenty nie trafią do „okołoPiSowców”, a jeżeli kiedyś „nie-daj-Boże” PiS obejmie władzę to i tak postawi 100 Pomników albo i Mauzoleów Smoleńskich, w odpowiedzi druga strona postawi kiedyś 100 pomników Lecha Wałęsy i Adama Michnika (i co nam zrobicie dupki?!), a mnie to wszystko coraz bardziej wisi obojętnym kalafiorem bo na Krakowskim Przedmieściu nie bywam i żadnych obrażających mnie antypomników nie muszę oglądać.
Komentarze
Pokaż komentarze (11)