Może dlatego żem katolik...
Może dlatego żem liberał...
...nie widzę problemu z obecnością emblematów religijnych w instytucjach publicznych. O takiej obecności powinna decydować "społeczność" związana z takimi instytucjami. Jeżeli np. posłom pomaga w tworzeniu dobrego prawa dla Rzeczypospolitej obecność krzyża w sali sejmowej to powinni mieć prawo do jego obecności w tej izbie. Jeżeli pomaga być im lepszym człowiekiem i posłem, bardziej uczciwym przedstawicielem społeczeństwa to parlamentarzyści powinni mieć prawo do tej obecności. Zresztą, jeżeli nie będzie wisiał nad tymi drzwiami, to kto zabroni posłowi postawić krzyż (najlepiej naturalnej wielkości) na własnym poselskim pulpicie… W końcu to jego pulpit. Skoro można położyć na nim gazetę katolicką, to dlaczego nie można postawić krzyża?
A to, że moim zdaniem krzyż nie za bardzo chyba jednak wpływa na obyczaje posłów, często skandalicznie zachowujących się w sejmie to akurat zupełnie inna kwestia... Tak to już jest, że zazwyczaj okazuje się, że krzyż to lepiej mieć w sercu, a nie na ścianie.
A co do symboli innych religii w sali sejmowej to myślę, że posłowie sami powinni się dogadać z tej kwestii. Nie wszystko da się określić ustawami, rozporządzeniami i regulaminami. Bo po za prawem i jego twardą egzekucją jest jeszcze obyczaj. A to też ważny element rzeczywistości.
Komentarze
Pokaż komentarze (18)