Największe gromy spadły na Mariana Opanię, którego Krauze widział w roli Lecha Kaczyńskiego.
"Otrzymałem taką propozycję i od razu odmówiłem. Mam swoje powody, polityczne. Nie jestem zwolennikiem PiS ani braci Kaczyńskich" – powiedział Opania Onetowi. Aktor dodał, że szanuje Lecha Kaczyńskiego, jednak ma bardzo krytyczny stosunek do jego brata, Jarosława. "Uważam, że jest to polityk do cna cyniczny i wykorzystujący niedobre odczucia społeczne. Nie czuję do niego sympatii" – mówił.
Ta decyzja wzbudziła spore kontrowersje. Prawicowe portale krytykowały aktora, a sprawą zainteresowali się także politycy.
Adam Hofman z PiSu w programie "7 dzień tygodnia" w Radiu Zet powiedział: "To nie jest rola dla kabareciarza. Ja się cieszę, że taki słaby kabareciarz nie zagra Lecha Kaczyńskiego. Jest słaby i się nie nadaje".
Cóż, na oko – wet za wet. Marian Opania smarknął na Jarosława Kaczyńskiego, no to Adam Hofman smarknął na Mariana Opanię.
Po pierwsze nie przepadam gdy aktorzy wypowiadają się o polityce. Tak jak nie przepadam gdy księża, naukowcy, biznesmeni czy nauczyciele wypowiadają się o polityce. Bo automatycznie tracą twarz. Opowiadając się po jednej stronie politycznego sporu automatycznie tracą twarz i autorytet po drugiej stronie tego sporu. Wolę jak politycy wypowiadają się o polityce bo taka ich wredna praca. Nie widzę powodu by im ten gorzki chleb odbierać.
Nie przepadam, ale oczywiście mają prawo. Aktorzy, księża, naukowcy, biznesmeni czy nauczyciele mają pełne prawo wypowiadać się o polityce jeżeli taką mają potrzebę lub przynajmniej ochotę. Tylko powinni wiedzieć jakie będą konsekwencje. Żeby potem nie mówili „ja nie wiedziałem” i nie żałowali niepotrzebnie.
Po drugie warto jednak zauważyć, że na smarknięcie Opanii Jarosław Kaczyński nie raczył osobiście odpowiedzieć. Wysłał swojego chłopca na posyłki – Adama „Megafona” Hofmana by smarknął na Opanię. Cóż, jak to mówią „kwestia klasy”. Dawniej dżentelmeni by się strzelali o świcie. Dziś ani dżentelmeni, ani klasa. Żeby choć sam raczył smarknąć na Opanię to bym uznał, że pojedynek się odbył i satysfakcja została udzielona. Ale wysyłać jakiegoś chłystka do smarkania na Opanię?! Czy tak robi człowiek honorowy?! Kimże jest Hofman by miał prawo smarkać na Opanię?!
Komentarze
Pokaż komentarze (18)