Były szef LPR zapowiedział, że pozwie Rydzyka do sądu. Wcześniej wysłał list i apelował o sprostowanie, ale bezskutecznie. - Pozywam ojca Tadeusz Rydzyka o to, aby sprostował nieprawdziwe informacje i zrobię wszystko, aby Telewizja Trwam sprostowała te plugawe oszczerstwa na mój temat. Idę do sądu cywilnego, nie kościelnego, dlatego, że Telewizja Trwam jest instytucją prywatną - dodał.
- Tym bardziej nie mogę zaakceptować sytuacji, w której Radio Maryja, a właściwie ojciec Rydzyk, próbuje wykreować taką oto rzeczywistość, że katolikiem można być albo popierając PiS i Radio Maryja, albo milcząc. Jestem osobą publiczną, która nie milczy, nie popiera PiS, nie popiera też tego, co robi ojciec Rydzyk w zakresie angażowania się w politykę. Ustawienie sprawy tak, że katolikami mogą być tylko ci, których akceptuje ojciec dyrektor, jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła, a w odniesieniu do mnie jest podłym, brutalnym kłamstwem, które narusza ósme przykazanie - tłumaczył.
Może być ciekawie :) Nigdy nie byłem entuzjastą Romana Giertycha. Jego endeckie odchyły zawsze były mi obce. Jego pomysły z reaktywacją Młodzieży Wszechpolskiej oceniam negatywnie. A jego romans z Ojcem Mitomanem robił wrażenie żenujące. Ale ten romans to już przeszłość. Wypada tu zauważyć, że Ojciec Manipulator ma w sobie nieprawdopodobny geniusz tworzenia sobie wrogów. Choć trzeba oczywiście przyznać, że potrafi również zaskarbiać sobie możnych protektorów. W zasadzie mało kto jest obojętny wobec zjawiska zwanego Ojcem Biznesmenem. Albo ma bezkrytycznych zwolenników albo zadeklarowanych wrogów. Tym razem trafił jednak na człowieka upartego, który nie da po sobie jeździć jak po burej kobyle. Na ile jest to dla Romana okazja do autopromocji, a na ile złość i walka o dobre imię – tego nie wiem. Ale wiem, że Roman nie odpuści. Ludzie uparci nie odpuszczają. Więc mam nadzieję, że mocno przywali szmaciarzom…
PS. Podobnie jak Roman uważam, że Trwam nie jest telewizją katolicką tylko prywatnym przedsięwzięciem kombinatorów z Torunia.
Komentarze
Pokaż komentarze