1.

- Pokazał pan, co to znaczy być silnym ukraińskim wojownikiem - powiedział w sobotę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, odznaczając medalem "Za męstwo" dowódcę oddziału "cyborgów", uwolnionego z niewoli separatystów.
- Dla mnie, jako prezydenta, pańskie uwolnienie z niewoli było zadaniem priorytetowym - powiedział Petro Poroszenko podczas spotkania z wojskowym i jego rodziną.
- Ukraina nie porzuca swoich. Codziennie walczymy o uwolnienie, o życie każdego ukraińskiego bohatera.
Ołeh Kuzminych trafił do niewoli w styczniu br., po zdobyciu lotniska w Doniecku przez siły prorosyjskie. Został uwolniony w piątek, 22 maja, dzięki m.in. staraniom grupy kontaktowej.
Ołeh Kuzminych stał na czele batalionu 95. wydzielonej Brygady Powietrzno-Desantowej z Żytomierza. Brał udział w legendarnym 400-kilometrowym rajdzie Brygady w sierpniu zeszłego roku. Żołnierze Brygady przerwali wtedy linie obrony separatystów, dotarli do Mariupola, wrócili wzdłuż granicy, znieśli kilka batalionów rosyjskich znajdujących się już po ukraińskiej stronie granicy, odbierając im broń i sprzęt. Od jesieni Ołeh Kuzminych walczył w obronie lotniska w Doniecku. Wzięty do niewoli 20 stycznia wraz z ośmioma komandosami, którzy ruszyli na pomoc obrońcom terminalu lotniska w Doniecku.
To on był jednym z jeńców poniżanych, torturowanych przez "Giwiego" na drastycznym filmie, który pojawił się w internecie na początku tego roku.
Krótki komentarz – Szacun! Schudł, ale cały i ducha nie utracił. Twardy Cyborg.
Dzięki Bogu Ukraińcy nie zostawiają swoich z ruskim szambie.
2.
Aleksiej Mozgowoj, dowódca oddziału separatystów "Widmo" i lider sił prorosyjskich w samozwańczej Ługańskiej Republice Ludowej, zginął w zamachu. Auto, którym podróżował, zostało ostrzelane z karabinów maszynowych - donosi rosyjska agencja informacyjna Interfax. W marcu Mozgowoj przeżył, gdy pod jego samochodem wybuchła sterowana zdalnie mina.
Samozwańcze władze tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej twierdzą, że zamachu dokonała "ukraińska grupa dywersyjna".
Aleksiej Mozgowoj zasłynął wprowadzeniem drakońskich praw w samozwańczej republice.
Dziennikarze informują, że Aleksiej Mozgowoj od dawna był skonfliktowany z Igorem Płotnickim i innymi przedstawicielami "władz" samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej.
1 stycznia b.r. "władze" ŁRL zlikwidowały pod Ługańskiem Aleksandra Biednowa, polowego dowódcę batalionu separatystów o pseudonimie "Batman".
Krótki komentarz – Pieskie życie, pieska śmierć. Mam nadzieję, że kolejni zbrodniarze wojenni tacy jak Giwi i Motorola będą następni na tej liście.
3.
- Był rozkaz! Nie jestem terrorystą. Przecież przysięgałem Ojczyźnie - mówi jeden z rosyjskich żołnierzy zatrzymanych na Ukrainie. - Dlaczego oni się do nas nie przyznają? - pytał dziennikarzy.
W szpitalu odwiedzili ich psychologowie, adwokaci i przedstawiciele OBWE i Czerwonego Krzyża. Zabrakło jedynie przedstawicieli Rosyjskiej Federacji. Dziś dotarli do nich reporterzy rosyjskiej "Nowej Gaziety". Z wywiadu z żołnierzami:
- Czy ktoś z przedstawicieli Rosyjskiej Federacji odwiedził was? - pyta reporter.
- Nie.
- Słyszał pan o oświadczeniu rosyjskiego ministerstwa obrony, że od grudnia 2014 nie jest pan już rosyjskim wojskowym?
- Pierwsze słyszę.
- We wczorajszym materiale rosyjskiej telewizji Rossija-24, twoja żona mówi o tym, że zostałeś zwolniony ze służby w grudniu 2014 roku, a ona nie wiedziała o twojej podróży na Ukrainę.
- Powiedz, dlaczego tak się dzieje. Był rozkaz! Nie jestem terrorystą. Przecież przysięgałem Ojczyźnie. Dlaczego oni się do nas nie przyznają? Jestem wojskowym sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. W każdym razie byłem. Sam się nie zwalniałem, żadnego raportu nie zdawałem.
- Wie pan, że strona ukraińska obwinia pana o terroryzm?
- Nie wiem, co odpowiedzieć. Dostałem rozkaz.
Komentarz – Właściwie nie wiem jak to skomentować. Zaczynam żałować tych ruskich bojcow. Kreml ich wpuścił w donbaski klozet, a na koniec spuszcza wodę, żeby nie było widać kremlowskiego gówna. Odrażające. Jest takie niecenzuralne słowo „wydymać”. Chyba tak się czują ci żołnierze. A być wydymanym przez własny kraj to musi być traumatyczne uczucie.
PODSUMOWANIE: Świadomie zestawiłem i skontrastowałem te historie ostatnich dni. Myślę, że wystarczająco dużo mówią o stronach tego konfliktu.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)