- Platforma to partia z przetrąconym kręgosłupem, partia spasionych kotów, które wciąż nie sprawiają wrażenia, że są zdolne do ruszania na łowy - mówił w TOK FM Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka". - To partia, która siedziała leniwie przed telewizorem, gdy prezydent się słaniał, kiedy wychodził na kolejne wiece przez całe miesiące i robili mu kocią muzykę. To partia, która nie potrafiła walczyć także w ostatnich miesiącach, kiedy nie walczyła o Komorowskiego, ale o siebie - wskazywał.
Przypomina mi się historia innej partii, która osiągnęła kiedyś ten status. Była to Unia Wolności. W latach 2000-01 osiadła na laurach, gniła i tkwiła w niezdecydowaniu. Cierpiała na brak ducha i woli walki. I wtedy pojawił się młody chuligan Donald Tusk i zabrał Unii Wolności polityków i elektorat. Bo jemu się akurat chciało.
Teraz PO osiągnęła status partii spasionych kotów. Pytanie czy pojawi się kolejny młody chuligan… I czy będzie nim Petru… Jakoś nie sądzę, że akurat Petru… Ale kto wie…
Komentarze
Pokaż komentarze (17)