Z wczorajszych doniesień mediów:
- Narażałem życie dla tego kraju i teraz mam być traktowany, jako obywatel trzeciej kategorii - stwierdził gen. Gromosław Czempiński. Jako były oficer wywiadu PRL, już wkrótce może stracić przywileje emerytalne.
- Wywiad i kontrwywiad były oddzielnymi służbami. Dopiero potem nas włączono w struktury UB, by ratować reputację Służby Bezpieczeństwa - argumentował.
- My działaliśmy za granicą. Dochodziło do inwigilacji opozycji za granicą, ale robiono to jedynie pod kątem przepływu pieniędzy z obcych ośrodków do polskiej opozycji - zaznaczył Czempiński.
- Działaliśmy dla kraju, dla narodu. Potem można pytać tylko, kto z tego korzystał. Ale ten kraj nie był suwerenny - mówił.
Generał stwierdził, że trudno mu nazwać propozycje PO aktem sprawiedliwości historycznej. - W 90. roku byliśmy przygotowani na to, że będziemy musieli odejść. Ale zostaliśmy i służyliśmy Polsce. I dlaczego teraz mamy usłyszeć: panowie to była pomyłka? - pytał Czempiński.
Zdaniem byłego szefa UOP, ustawa proponowana przez PO powinna mieć inny kształt, niż obecnie. - Ci, co przeszli weryfikację w 1990 r. nie powinni stracić przywilejów. Poza tym nie powinno być odpowiedzialności zbiorowej - zaznaczył.
- Nie ukrywam, że myślę o emigracji. Narażałem życie dla tego kraju i teraz mam być traktowany, jako obywatel trzeciej kategorii. Gdybym się zdecydował wyjechać, mam propozycje pracy w USA - podsumował.
Nie ukrywam, że mam co do tej sprawy nieco mieszane odczucia.
1.Uważam, że obniżenie skandalicznie wysokich emerytur dla ubeków i ludzi aparatu komunistycznego jest słuszne, bo jest coś nieuczciwego w tym, że funkcjonariusze w gruncie rzeczy zbrodniczego systemu, a zwłaszcza jego aparatu ucisku opływają na emeryturze w luksusy, podczas gdy zwyczajni emeryci nie mają środków na wykupienie lekarstw w aptece. Tak swoją drogą jestem ciekaw ilu osób to miałoby dotyczyć i czy „gra naprawdę jest warta świeczki”.
2.Nie łudźmy się, że wywiad był tą „dużo lepszą” częścią służb specjalnych PRL. Nawet Czempiński przyznaje, że wywiad zajmował się również inwigilacją emigracji i zagranicznej działalności opozycji.
3.Skoro tych ludzi pozytywnie zweryfikowała wolna Rzeczpospolita w roku 1990tym i „używała” przez co najmniej przez kilkanaście lat (nie wiem z jakim skutkiem, ale tego się nie dowiemy), to nie umiem poprzeć tezy, że karając ich za służbę dla PRLu należy im zdecydowanie ograniczyć świadczenia emerytalne. Taka argumentacja to się kupy i logiki nie trzyma.
4.Ludzie wywiadu i kontrwywiadu to newralgiczna kwestia w każdym kraju. Każdy z nich jest chodzącą bazą tajnych dla Polski informacji i różnego typu kontaktów operacyjnych. Każdy kraj dba o takich ludzi ze względu na swoje bezpieczeństwo. Zlekceważenie takich osób (czy wręcz potępienie), obniżenie emerytur, wystawienie na pokusy działań obcych wywiadów i różnych mafii uważam za nierozsądne.
Tak więc niezależnie od tego, że koncepcje dotyczące tych emerytur są słuszne, to Czempiński ma częściowo rację. Może nie ma idealnego rozwiązania w tej sprawie, ale niezależnie od „sprawiedliwości dziejowej” warto także uwzględnić przydatność danego rozwiązania dla Polski.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)