W starciu rządowego Dawida z prezydenckim Goliatem generalnie można podsumować, że politycy PO zrobili chyba wszystko co się dało, żeby obronić swoje racje. Popełnili w mojej ocenie 4 błędy, które finalnie patrząc nie miały istotnego wpływu na wynik tego starcia biorąc pod uwagę upór Goliata i jego uprzywilejowaną pozycję.
1 Błąd – Kwestia samolotów i pilotów.O tym napisałem już wcześniej. Było jasne, że brak samolotu czy też pilotów nie zatrzyma Kaczyńskiego w kraju. Natomiast ekipa rządowa w tej sprawie musiała niestety wyjść na małostkową i można było przewidzieć, że wcześniej czy później trzeba się będzie tłumaczyć z tego faktu. Można powiedzieć, że choroba pilota to był dla rządu raczej kłopot niż błogosławieństwo. Samolot należy się Tuskowi bo wyjazd na szczyt w Brukseli ma priorytet, natomiast Kaczyński jako Prezydent powinien mieć pełne możliwości podróżowania. Oszczędzanie na pilotach i samolotach kończy się niestety kłopotami dla rządu.
2 Błąd – Decyzja Rady MinistrówBłędem było to, że politycy PO dopuścili, by ministrowie Kaczyńskiego wmówili opinii publicznej, że Rada Ministrów zabroniła Kaczyńskiemu wyjazdu do Brukseli. Takiej decyzji Rada Ministrów nie podjęła i należało kłamstwa Kownackiego natychmiast sprostować zarzucając mu ordynarne łgarstwo i manipulowanie informacją. W efekcie braku sprostowania media i politycy przez parę dni powtarzali tę nieprawdziwą informację, a politycy obozu rządowego musieli się tłumaczyć z czegoś czego nie powinni.
Tak swoją drogą to można pozazdrościć Prezydentowi tego Kownackiego. Nowak niestety do pięt nie dorasta Kownackiemu, jego sprytowi, elokwencji, tupetowi, uprzejmej arogancji i asertywności. Trudno go wyprowadzić z równowagi, trudno mu zarzucić bezczelność i hipokryzję, natomiast w rozmowie z nim łatwo wyjść na agresywnego chama. Przy takich grubo ciosanych młotkach jak Kamiński facet naprawdę potrafi zrobić wrażenie.
3 Błąd – Odwołanie do Trybunału KonstytucyjnegoKoncepcja postulowana przez polityków PO dotycząca zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem czy Prezydent może pojechać na szczyt UE do Brukseli to trochę kuriozalny pomysł. Trybunał Konstytucyjny może się wypowiadać o kwestiach, które są ujęte w konstytucji. Jest sprawą oczywistą, że Konstytucja nie zawiera tak szczegółowych przepisów i nie da się z jej tekstu wysnuć konkluzji czy Prezydent może Polskę reprezentować na szczycie UE. Na to mogę odpowiedzieć nawet ja mimo braku wykształcenia prawniczego: MOŻE ALE NIE POWINIEN. Było jasne, że PO na tej koncepcji „nic nie ugra”.
4 Błąd – Propozycja Zmian w KonstytucjiProponowanie przez polityków PO dyskusji o zmianach w Konstytucji, które miałyby uściślić zakresy działania Prezydenta i Premiera to teoretycznie rzecz biorąc dobry pomysł. Ale ten pomysł zakłada, że jest z kim dyskutować. A z tego co widać nie ma tu z kim dyskutować. Kaczyński nie jest zainteresowany bardziej jednoznacznymi przepisami bo „szara strefa” nieprecyzyjnych przepisów Konstytucji bardzo mu odpowiada ponieważ ułatwia mu interpretowanie ich tak jak jemu jest wygodne. Zmiany przepisów Konstytucji nie da się przeprowadzić przy braku współdziałania z Prezydentem i PiSem. Co gorsza - w tej sprawie PO (jako strona postulująca zmiany) musiałaby wykazać się dużą elastycznością i zdolnością kompromisu co w efekcie mogłoby oznaczać, że ta gra „nie jest warta świeczki” ze względu na miałkość ustępstw z drugiej strony. Jeżeli PO nie potrafi doprowadzić do tego, że zmusi Prezydenta do swojego rozwiązania lub zmusi go do tego, żeby sam uprzejmie prosił o zmianę Konstytucji to nie warto zabierać się za to wszystko.
Podsumowując……trzeba sobie zdać sprawę, że IDZIE WOJNA. Starcia z Goliatem będą coraz częstsze. Warto wyciągać wnioski ze swoich błędów. Warto być jeszcze lepiej przygotowanym do następnego starcia.



Komentarze
Pokaż komentarze (62)