Kownacki zaczyna mnie rozczarowywać.
Jeszcze parę dni temu napisałem o nim:
Tak swoją drogą to można pozazdrościć Prezydentowi tego Kownackiego. Nowak niestety do pięt nie dorasta Kownackiemu, jego sprytowi, elokwencji, tupetowi, uprzejmej arogancji i asertywności. Trudno go wyprowadzić z równowagi, trudno mu zarzucić bezczelność i hipokryzję, natomiast w rozmowie z nim łatwo wyjść na agresywnego chama. Przy takich grubo ciosanych młotkach jak Kamiński facet naprawdę potrafi zrobić wrażenie.
Jednak już wczoraj napisałem:
Kownacki wylewa się wszędzie z „eteru”. Media są go pełne. W mediach jest na okrągło. Mówi, oświadcza, oskarża, obśmiewa, protestuje, kpi, odsądza od czci i wiary.
Jest go w mediach za dużo. Już widać, że facet bardzo szybko znudzi się Goździkowej i Badziewiakowi. Facet nie jest Dodą. Jest łysy i z brodą. Nie wiem jak innym, ale mnie już się opatrzył. Jedyne co powoduje, że da się jeszcze na faceta patrzeć to fakt, że jest jednak ładniejszy od swego pryncypała i w przeciwieństwie do niego mówi naprawdę po polsku.
Ale najgorsze jest to co uświadomiłem sobie dziś (a co narasta w ostatnich dniach). Facet za bardzo zaczyna się wczuwać w swoją rolę, a w tej roli coraz mniej robi się dawnego Kownackiego, a coraz więcej Jacka Kurskiego. Klasę wciąż próbuje trzymać ale zachowania ma coraz gorsze. Jego odzywki robią się coraz bardziej chamskie, a w tym co robi staje się coraz bardziej bezczelny. Uważa, że może gardzić rozmówcami, popada w kaczyńską pychę, butę i arogancję, idzie utartymi ścieżkami rozpętanych konfliktów Kaczyńskiego i dąży nimi w złudnej nadziei na to, że wreszcie drgną słupki poparcia dla Prezydenta.
Pozwala sobie na bardzo dużo. Na dużo więcej niż wolno prezydenckiemu ministrowi. Pozwala sobie na kpiny z Premiera 1) 2) 3) Prawdopodobnie jak te wszystkie PiSowskie figury nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób nie da się zbudować wielkości urzędu prezydenckiego. Ciągłe nurzanie Prezydenta w bieżące utarczki polityczne to nie jest droga, która mogłaby mu dać szansę na drugą kadencję.
Kownacki zbyt często kłamie. To już nie jest proste manipulowanie informacją. Facet po prostu zwyczajnie łże i robi to z uśmiechem na ustach. A ewentualne przepraszanie przy ewidentnych wpadkach zdaje się, że wkalkulowuje sobie w ryzyko zawodowe 4) 5) 6) Ciągle okazuje się, że to jego kłamstwo ma niezwykle krótkie nogi, że Kownacki kłamie zbyt głupio, zbyt ryzykownie, że prawda praktycznie zaraz wychodzi na jaw. Kłamie jak stara sowiecka propaganda wbrew zdrowemu rozsądkowi i wbrew temu co i tak wiedzą wszyscy.
Panie Kownacki. Na takim pomocniku jak Pan, Lech Kaczyński nie dojedzie do drugiej kadencji. Właściwie powinienem się z tego cieszyć. Ale wolę wyrazić swoją odrazę.
1) "Tutaj muszę stanąć po stronie pana premiera, bo poleciał tym samolotem rządowym i nawet hotelu nie wynajął, żeby było taniej i spał w tym samolocie, bo jak wiadomo samolot musiał stać na lotnisku w Brukseli przez cały czas pobytu dla pana premiera, więc rozumiem, że po to, żeby miał, gdzie mieszkać" - drwi Piotr Kownacki.
2) Zapowiedzi rządu o walce z układem w piłkarskiej korporacji nazwał "wypowiedziami w tabloidach". "Za chwilę ogon pod siebie i wszystkie żądania spełni pan premier" - kpił Kownacki.
3) "Śmieszy mnie premier lecący do Afganistanu, żeby sfotografować się w kamizelce kuloodbornej i zdobyć parę punktów PR-owskich - tak z wizyty premiera w Afganistanie kpi w Radiu Zet prezydencki minister, Piotr Kownacki.
4) Piotr Kownacki kłamie, nie był przy rozmowie z prezydentem gdy padały groźby pod moim adresem - mówi Monika Olejnik. To odpowiedź na stwierdzenie Kownackiego, który powiedział, że reakcja dziennikarki na słowa prezydenta pod jej adresem była przesadzona. Według niej, Kownacki, który stwierdził, że "dziennikarka przesadza" nie słyszał jej rozmowy z Lechem Kaczyńskim i groźb, które rzucał pod jej adresem. Olejnik dziwi się, że Kownacki stara się bagatelizować historię. "Pan prezydent wczoraj do mnie zadzwonił i przeprosił. Uważałam sprawę za zamkniętą. Dziwię się, że Kancelaria prezydenta chce ciągnąć dalej te wstydliwą sprawę" - powiedziała reporterowi Radia ZET dziennikarka.
5) Kownacki twierdził, że Rada Ministrów zabroniła Kaczyńskiemu wyjazdu do Brukseli. Takiej decyzji Rada Ministrów nie podjęła i PO powinna była kłamstwa Kownackiego natychmiast sprostować zarzucając mu ordynarne łgarstwo i manipulowanie informacją.
6) Sikorski zaprzeczył, by blokował przepustki dla prezydenckich urzędników. - Nie można zablokować wydania czegoś, co po prostu nie istnieje - skomentował w TVN24 Sikorski zarzuty Kownackiego.
Wyjaśnił, iż procedura polega na tym, że rząd zgłosił skład delegacji, w której nie ma prezydenta, ani jego urzędników. - Pana prezydenta wpuszczono; dziękowałem osobiście sekretariatowi Rady za to, że w ten sposób kurtuazyjnie potraktowano naszego prezydenta, ale już dla jego urzędników po prostu nie ma podstawy, żeby wystawiać im przepustki; a więc nie mogło dojść do (ich) zablokowania - dodał Sikorski. - Kownacki już raz przepraszał, że minął się z prawdą; to ma miejsce ponownie - ocenił.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)