Z wywiadu Gosia w (tfu!) Dzienniku:
Dziennikarz: Zapowiada pan, że PiS przejmie władzę w 2011 r., bo podział sceny politycznej jest klarowny: albo wy, albo PO, a reszta jest tylko marginesem. Teraz czekacie, aż władza jak jabłko dojrzeje i wpadnie wam do koszyka. Skąd ta pewność?
Przemysław Gosiewski: Dzisiaj nie ma uzasadnienia społecznego dla zaistnienia nowej formacji po prawej stronie sceny politycznej i tylko jakiś kataklizm mógłby to zmienić. Moim zdaniem po kompromitacji rządu Tuska i PSL jedyną partią, którą będzie zdolna przejąć rządy w Polsce, będzie PiS. Nad takim scenariuszem pracujemy.
Przyznam się, że nie wierzę w to by PiS jeszcze raz mógł przejąć władzę w Polsce. Dlaczego? Bo PiS nie ma praktycznie żadnej możliwości zwiększenia swojego elektoratu.
Gosiu ma rację, że w centro-prawicowej części sceny politycznej na razie nie ma miejsca na inne podmioty, które mogłyby się liczyć w wyborach. Ani grupa Ujazdowsko-Dutkiewiczowska ani grupa Macierewiczowsko-Nowakowska na razie nie ma realnych szans na uzyskanie poparcia powyżej progu wyborczego. Ale też Gosiu przecenia chyba siłę „prawicowych wartości” w polskim społeczeństwie. Znaczna części miłośników central-socjalizmu, którzy w ostatnich wyborach zagłosowało na PiS, w następnych wyborach może bez większych skrupułów zagłosować na Napieralskiego, który wykopując liberalnego Olejniczaka z chęcią wróci do central-socjalistycznej retoryki politycznej. Tylko czekam na SLDowski program wyborczy, który będzie stwierdzał, że „najlepsze jest państwowe” i oczywiście z ochroną postpegeerowskiego proletariatu, górników, stoczniowców, lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, rzemieślników, emerytów, działkowców itd. itd. Więc żeby się Gosiu nie zdziwił, że jest ktoś bardziej socjalistyczny od PiSu na scenie politycznej. Żeby się nie zdziwił…
Gosiu ma rację, że część wyborców PO z ostatnich wyborów będzie rozczarowana rządami PO i będzie szukała partii, na którą będzie mogła przerzucić swoje głosy. Ale Gosiu zupełnie myli się uważając, że będzie to akurat PiS. To, że PO walczy akurat o elektorat prawicowy wynika z tego, że jak dotąd nie miała z kim rywalizować na lewicy i w centrum. Ten elektorat i tak by nie zagłosował na PiS. I z całą pewnością nie przerzuci swoich głosów na PiS w następnych wyborach. I to nie tylko dlatego, że PiS skompromitował się dwuletnimi rządami w koalicji z Samoobroną i eLPeeRem, a teraz kompromituje go Prezydent Lech Kaczyński ciągłymi wojnami z rządem, które nie licują z urzędem, który on sprawuje. A także nie chodzi tu tylko o sekciarską, wodzowską formę partii zniechęcającą ludzi o poglądach demokratycznych. Skrajna pozycja polityczna którą zajął PiS, a co gorsza oparcie się na elektoracie RadioMariawickim, kompletnie uniemożliwia PiSowi zwiększenie poparcia politycznego. 90% Polaków (w tym zdecydowana większość katolików) nie identyfikuje się z RadioMariawitami i nie będzie zainteresowana popieraniem partii ukierunkowanej na ten elektorat. I nawet modły do św. Geotermii tu nic nie pomogą.
Sorry, Gosiu. Jesteście skończeni.



Komentarze
Pokaż komentarze (52)