Wydawałoby się, że stary kagiebista taki jak Putin załatwiając swoje ciemne rosyjskie sprawy, robiąc mokrą robotę w interesie swojego kraju powinien być bezemocjonalny jak mafiozo, który mówi do zabijanego przeciwnika: „nothing personal, only business” czyli „ja do ciebie nic osobiście nie mam, to tylko interesy”.
Putin już dwukrotnie w ostatnich miesiącach pokazał swoją wyraźną złość i nienawiść w walce z sąsiadami, a także wyraźnie dał do zrozumienia, że to kieruje nim chęć odwetu i ukarania przeciwnika za „szkody wyrządzone Rosji”. Pierwszy raz to pokazał w sierpniowym konflikcie z Gruzją, gdy wyraźnie w mediach głosił, że chce ukarać Saakaszwilego i Gruzję za Osetię, a drugi raz w obecnym konflikcie z Ukrainą, gdy nie ukrywa, że „trzeba ukarać ukraińskich złodziei”. I oczywiście głosi, że Putin i Rosja mają prawo karać swoich sąsiadów, za „winy wobec Rosji”
Z jednej strony można powiedzieć, że prawo zemsty jest zgodne z naturą ludów prymitywnych. Dlatego tak bardzo razi to nas – Europejczyków XXI wieku. Jest to bardzo starotestamentalna zasada „oko za oko, ząb za ząb”. Zasadę tę bardzo osłabiło późniejsze przykazanie miłości bliźniego i zasada wybaczania tym, którzy nam zło czynią.
Z drugiej strony istnieje przecież naturalna wręcz atawistyczna skłonność każdego człowieka do zaspokojenia swojej nienawiści odwetem, która jest czymś od czego chyba nikt nie jest wolny.
Rzadko jednak pozwalają sobie na myślenie w tych kategoriach politycy, mężowie stanu, prezydenci. Dlaczego? Bo jednak nie buduje to image (mimo, że Rosjanie doceniają, to ze Putin walczy o ich rosyjskie interesy), bo trudno potem z takim przeciwnikiem usiąść do stołu rokowań, a w końcu kiedyś trzeba to zazwyczaj zrobić, no i na koniec - złość i nienawiść kreuje złość i nienawiść drugiej strony.
Generalnie nienawiść w polityce jest niepraktyczna. Oczywiście można by powiedzieć: „Putinowi więcej wolno”, „Putinowi więcej się wybacza”, bo kraj którym kieruje jednak jest mocarstwem (już nie takim jak kiedyś ale jest). To jest prawda, ale z drugiej strony takiego starego, szkolonego kagiebistę jak Putin chyba stać na więcej finezji…
Komentarze
Pokaż komentarze (5)