No i stało się. Ojciec Biznesmen dowiercił się na głębokość 3000 metrów. I co? I nic. Jak twierdzą załgane polskojęzyczne media okazało się, że nie ma tam wody o temperaturze 80-90 stopni. Modły nie pomogły, geolodzy wygrali. Wygrali bo od miesięcy głosili, że pod Toruniem nie ma wody o takiej temperaturze. A miało być tak pięknie… Ojciec Biznesmen twierdził, że woda z odwiertu będzie mogła zostać wykorzystana do ogrzewania oraz produkcji prądu. Według założeń elektrociepłownia miała produkować ponad 5 megawatów prądu, dzięki czemu Ojciec Biznesmen miał zarobić miliony na kolejne „dzieła” w ramach swojego koncernu medialnego. 60-stopniową wodą, którą odnalazł kilka miesięcy temu, będzie mógł ogrzać jedynie kompleks budynków stojących w pobliżu szkoły medialnej. Ale koszty wydobycia i doprowadzenia ciepłej wody do szkoły są tak duże, że byłoby to najdroższe ogrzewanie na świecie.
Olaboga… Kompletna porażka. Geotermalni doradcy zostaną zapewne ekskomunikowani z toruńskiego kościoła (może by im jakąś klątwę zasadzić?), a emeryci znowu będą musieli dopłacić do inwestycyjnej działalności Ojca Biznesmena (co prawda nie mój portfel, ale uważam, że lepiej jakby w aptece lub spożywczaku te pieniądze wydali).
Czy to powód do radości? Ciekawa sprawa. Oczywiście nie wypada się cieszyć z cudzej porażki. A jednak szereg ludzi w podświadomości będzie odczuwać wstydliwą, mściwą satysfakcję. Dlaczego? Bo nic tak nie cieszy gdy powinie się noga pysznemu, zadufanemu w sobie bufonowi, oskarżającemu wszystkich wokół o zaprzaństwo, o komuchowanie, o brak patriotyzmu i wiary katolickiej. Najbardziej złośliwi powiedzą „na biednego nie trafiło, najwyżej sprzeda Maybacha”, aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że Ojciec Biznesmen (jak każdy biznesmen) swojej kasy nie wydaje...
Notabene sprawa ta może mieć jeszcze inny efekt. Może się stać dla Kościoła Katolickiego / Zakonu Redemptorystów dobrym pretekstem do odsunięcia Ojca Biznesmena od działalności medialno-biznesowej. Na pewno poprawiło by to atmosferę wokół Radia Maryja, choć biorąc pod uwagę „układ osób” zgromadzony przez Ojca Biznesmena można przyjąć, że nawet w takim przypadku „pokrętna ścieżka”, którą podąża Radio Maryja i tak zostanie utrzymana (a mówi Biblia „Prostujcie ścieżki dla Pana”…)
Komentarze
Pokaż komentarze (7)