Polacy, powiedzmy po pięćdziesiątce, pamiętamy jak było choć i my dzielimy się na tych,
którzy stali tam gdzie powinni i tam gdzie stało ZOMO, a przecież walczyliśmy o to samo. Jednak co
myślą młodzi? Co myślą i przede wszystkim co wiedzą nasze dzieci? Czego uczą nasze dzieci czy
wnuki w szkole? Proponuję, dla uratowania prawdy, a właściwie już " prawdy" historycznej odciąć
wszystko to co dzieje się dziś, czyli Śniadka, Kaczyńskiego i inne mohery od historycznej nazwy
i odprowadzić sztandar i znaczek do muzeum. Tam pokazywać "Solidarność:" młodym i mówić o niej jako o relikcie przeszłości. Dzisiejszy związek Jarosława Kaczyńskiego i Janusza Śniadka niech się nazywa "Lech Kaczyński". Niech sobie wykonają nowe legitymacje członkowskie i niech przestaną gniewać się na resztę świata, że ich ktoś nazywa "stadem baranów", a jak komuś nie odpowiada
związek pod takim wezwaniem, to niech założy drugi, alternatywny im. "Józefa Piłsudskiego", a jeszcze inni niech założą - skoro każdy musi się jakoś nazywać Związek zawodowy im. "Edwarda Gierka "i będą trzy związki zawodowe, a jak będzie mało to niech się utworzy następny o imieniu " Narutowicza", Kaczorowskiego, Paderewskiego, Gomułki, czy może i Rydzyka. Od "Solidarności" mości panowie WARA. To mówiłem ja - prezes klubu Szczakowianka...........


Komentarze
Pokaż komentarze (17)