BICO BICO
147
BLOG

ADAM MICHNIK NA ŻYWO U TOMASZA LISA!

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

6 stycznia

PRASA JEST WAŻNA NIE Z POWODU DOBRA, KTÓRE CZYNI, ALE Z POWODU ZŁA, KTÓREMU POWINNA ZAPOBIEGAĆ- Alexis de Tocqueville

Z wielkim zainteresowaniem przysłuchiwałem się rozmowie panów redaktorów Tomasza Lisa z Adamem Michnikiem we wczorajszym "TOMASZ LIS NA ŻYWO" w TVP 2. Dyskusja panów redaktorów trzeba przyznać była bardzo interesująca, aż do momentu, kiedy pan redaktor Adam Michnik, uznał, podobnie jak kiedyś w rozmowie z panią redaktor Katarzyną Kolendą- Zalewską, że zadane mu pytanie jest nieodpowiednie. A chodziło o rozmowy i wydatki pana Radosława Sikorskiego w restauracji "Sowa i przyjaciele", oraz jego "kilometrówki". Jednak największe emocje były gdy zaczęto rozmawiać o zamkniętych przychodniach lekarskich. Tu padały największe zarzuty. Mówiono o braku etyki i o tym, że powinnością niektórych zawodów jest wykonywanie swoich obowiązków bez oglądania się na warunki płacy i pracy. Pan redaktor Adam Michnik posłużył się przykładem strażaka, który w żadnym przypadku nie może nie podjąć się gaszenia pożaru. Ja uważam, że do tych profesji należą również nauczyciel, ksiądz, sędzia, no i przede wszystkim dziennikarz, którego powinnością a nawet misją jest ujawnianie, publikowanie i nagłaśnianie wszystkich nieprawidłowości w funkcjonowaniu państwa. Gazeta Wyborcza, szczególnie po odebraniu jej przez "Solidarność" i Lecha Wałęsę, tuż przed wyborami prezydenckimi znaczka związku, z winiety "Gazety Wyborczej", zniknęło hasło "Nie ma wolności bez Solidarności", które zastąpione zostało nowym hasłem "Nam nie jest wszystko jedno", czemu "Gazeta " dawała dowód wielokrotnie. Na pierwszej rozprawie sądowej, która się odbyła 6 stycznia 1995 roku, ujawniłem przed sądem niepodważalne, niezaprzeczalne, niezbite dowody przestępczej działalności gospodarczej OMC Ford Motors Ltd., spółki, którą adwokat Ziemisław Gintowt nie tylko założył, ale nią kierował, zarządzał i jej działalność nadzorował. Ta przestępcza działalność Forda, polegała na szmuglowaniu z Niemiec do Polski pozyskanych ze szrotów a może i ukradzionych samochdów po bardzo poważnych wypadkach i po wstawieniu ich do salonu fabrycznego Forda sprzedawaniu ich jako auta bezwypadkowe. Na rozprawie tej, obecna była także pani Inga Janikowska z Gazety Wyborczej. Następnego dnia odbyłem z panią redaktor rozmowę telefoniczną, podczas której zapewniony zostałem, że tekst o tej sprawie, ukaże się w najbliższym wydaniu weekendowym. Niestety, ani w najbliższym, ani w następnym, ani żadnym innym terminie, tekst pani redaktor Ingi Janikowskiej się nie ukazał. Wręcz, przeciwnie, zamiast tekstu o przestępczej działalności Forda, publikowane były w coraz to większym formacie, różne teksty reklamujące samochody drugiego w świecie producenta samochodów Forda. A nawet podjęte zostało wspólne Gazety i Forda przedsięwzięcie marketingowe, mające na celu zwiększenie sprzedaży samochodów Forda. Jeszcze dwukrotnie próbowałem Gazetę Wyborczą zainteresować przestępczą działalnością firmy założonej przez mec. Z. Gintowta. 22 lipca 2002r., oprócz pana Lwa Rywina, także ja byłem w redakcji na Czerskiej. Do prośby skierowanej do pana Adama Michnika dołączyłem plik dokumentów, które stanowiły niezbite, niepodważalne, niezaprzeczalne dowody potwierdzające zasadność mojej prośby. Także w przerwie zeznań składanych przez pana redaktora naczelnego Gazety Wyborczej przed sejmowa komisją ds. Rywina, osobiście wręczyłem panu Adamowi Michnikowi, kopię tych dokumentów, które złożyłem w redakcji 22 lipca. Niestety, żadnych odpowiedzi nie otrzymałem. Myślę, że przyczyna tego jest jedna, a taka mianowicie, że poważyłem się krytykować największego reklamodawcę.

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka