BICO BICO
79
BLOG

TAK SIĘ RODZIŁA III RZECZPOSPOLITA!

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 1

9 stycznia

Rok 2001, areszt śledczy w Katowicach. W sąsiadujących ze sobą celach siedzą Ryszard Bogucki, który po zabiciu "Pershinga" miał rzec filozoficznie: "Szkoda, że nie można go zabić kilka razy", i Piotr Wierzbicki ps. Generał vel Gruby, spec od handlu bronią i narkotykami. Odkręcili gniazdko antenowe, przez dziurę w ścianie Bogucki podaje grypsy Wierzbickiemu. Mają wspólnych znajomych. Bogucki prosi o załatwienie fałszywych świadków, którzy zapewnią mu alibi. Boi się, że śledczy postawią mu zarzut zabójstwa Marka Papały, byłego komendanta głównego policji.

Wierzbicki jako osadzony po wyroku może od czasu do czasu legalnie korzystać z telefonu. Bogucki chce też, żeby "zorganizować totolotka", czyli dostarczyć telefon komórkowy (w więziennym slangu: "trąbkę") do aresztu. Jego życzeniu staje się zadość - kompan z celi obok ma dwa przemycone telefony komórkowe. Bogucki zza krat usiłuje kontrolować gangsterski biznes.

10 lipca 2001 r. funkcjonariusze znajdują pod wkładką buta Wierzbickiego kilkanaście grypsów od Boguckiego. To oficjalna wersja. Tak naprawdę Wierzbicki współpracował z CBŚ i dosłużył się statusu świadka koronnego. To na prośbę CBŚ Wierzbicki został umieszczony tuż obok celi zabójcy "Pershinga".

"Kilkanaście grypsów w bucie? Nikt normalny nie przechowuje grypsów, a zwłaszcza kilkunastu. W razie rewizji trzyma się gryps w ustach i połyka. Gdyby klawisz przechwycił choćby jeden gryps, nawet z duperelnym wpisem, to za coś takiego idzie się do wora, na frajernię" - opowiada jeden z bywalców katowickiego aresztu.

Na gryps nr 13 ("kartka papieru w kratkę, zapisana obustronnie niebieskim środkiem kryjącym" - jak odnotowali śledczy) natrafiamy przypadkowo w aktach mec. Jana Widackiego, oskarżonego przez białostocką prokuraturę o wynoszenie grypsów innego więźnia. To gryps Boguckiego przekazany Wierzbickiemu przez dziurę w ścianie.

"Piotr! Papała to kompletne wariactwo! Nikt z "P" nie miał z tym nic do czynienia - co innego z Sekułą, jak widzisz jestem szczery - ale abyś dobrze zrozumiał, na pewno ja się o tym dowiedziałem po fakcie - byłem zresztą we Włoszech w tym czasie".

"Zrozumiałem go jednoznacznie, że grupa pruszkowska zabiła Sekułę, natomiast nie miała nic wspólnego z morderstwem gen. Papały" - tłumaczył później prokuratorom świadek koronny Piotr Wierzbicki.

Dzisiaj Ryszard Bogucki - wyglądający jak milion dolarów - opuścił Zakład Karny w Herbach.

Odsiedział cały wyrok - 25 lat za zabójstwo bossa mafii pruszkowskiej, Andrzeja Kolikowskiego, ps. "Pershing", do którego nigdy się nie przyznał.

Leszek Kraskowski

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka