Pierwszego czerwca 1978 roku w meczu otwarcia mundialu w piłce nożnej w rządzonym przez juntę Argentynie Polska zremisowała 0:0 z obrońcą tytułu RFN. W kolejnych pokonała Tunezję 1:0, Meksyk 3:1 i awansowała dalej z pierwszego miejsca w grupie - jak przystało na jednego z faworytów imprezy - wszak opowiadano przed wyjazdem polskiej drużyny, że jedzie po złoto, a trener Jacek Gmoch nie zaprzeczał. W drugiej rundzie, też grupowej, było już gorzej: 0:2 z Argentyną [Kazimierz Deyna nie strzelił karnego], 1:0 z Peru, a na koniec 1:3 z Brazylią i dopiero trzecie miejsce w grupie. Marzenia o medalu się rozwiały. Polska została sklasyfikowana na miejscu 5 - 6. Niezłym, ale jednak nie pierwszym.
Źródło: G-W Historia.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)