Żurek Wielkanocny Szlachetny
To mój prezent świąteczny dla Wszystkich Formułowiczów Salon24: przepis na: Żurek Wielkanocny Szlachetny.
Żurki gotuję od lat, gdyż je lubię, a czasem byłem zmuszony coś sobie ugotować, a to wyjątkowo prosta zupa (sorry za określenie zupa). Żurki dopuszczają rozliczne wariacje, w zależności, co mamy pod ręką (do kupienia). Moje doświadczenia sięgają l. PRL, gdy sklepowe pułki były puste, a zdobytą wiejską kiełbasę szkoda było wrzucać do zupy. Gotowałem więc żurki z kartoflami (kilka kartofli), z pieczarkami (kilka pieczarek, ale nie leśne grzyby, gdyż robi się zupa grzybowa) a najczęściej i z kartoflami i pieczarkami (pyszny !).
Żurek musi mieć wieprzowinę, w zależności co akurat jest, ale wydaje się, że szynka, łopatka i boczek, nadają się najlepiej (wystarczy spory kawałek jednego z nich). Może być oczywiście kiełbasa (sama lub obok mięsa), a w wielkanocnym żurku jest ona podstawą, zatem prezentuję w zasadzie Żurek Wielkanocny Szlachetny na kiełbasie.
Ponieważ jest to rodzaj poradnika przechodzę do konkretu, Czytelnicy resztę sobie dopowiedzą (a zawodowcy wniosą jakieś zmiany techniczne).
Przepis:
Gotowałem duży gar na ok. 5 litrów.
Do ok. 4 l. wrzącej wody (oligoceńskiej) wrzuciłem ok. 70 dkg kwasi wiejskiej kiełbasy (z supermarketowego kredensu), dwa surowe schabowe (żeby było jakieś mięso) i ok. 20 dkg wędzonego boczku.
Po ok. 30 min. gotowania dorzuciłem 3 ząbki czosnku (zgnieciony, aby pachniało) i pół litra żuru (kupionego w zieleniaku), 12 proc. śmietankę (200 g.) i 1/3 szklanki mleka, i dosypałem dużą łyżkę mąki. Wreszcie dorzuciłem listek laurowy, oczywiście posoliłem, i pomieszałem. Gotowanie zajęło trzy kwadranse.
Jak podawać ? Uroczyście, proponuję czysty.
Na użytek domowy, może być z kiełbasą, kawałkami mięsa.
Ta wersja wielkanocna wydaje mi się najszlachetniejsza, wyjątkowa prosta — i smaczna.
Smacznego ! © marekdomagalski
2068
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze