Brytyjski atak gazowy nastąpił wczesnym rankiem 15 października 1918 roku, w chwili gdy kurierzy 16. Rezerwowego Bawarskiego Pułku Piechoty przystępowali do śniadania. Gęsta chmura nadeszła, nim zdążyli nałożyć maski. Żołnierze kaszleli i dusili się w parzących płuca oparach.
Hermann Herr, najmniej poszkodowany, zaprowadził ich do punktu opatrunkowego: „maszerowali gęsiego, a każdy trzymał się kurtki żołnierza, który szedł przodem”.
Poszkodowanych odesłano ambulansem do wojskowego szpitala na przedmieściach Brukseli, jedynie Adolf Hitler był dalej diagnozowany w szpitalu w belgijskim Oudernaarde, skąd po jednym zaledwie dniu przewieziono go do wyspecjalizowanego lazaretu w Pasewalk, ponad tysiąc kilometrów na wschód.
W Pasewalk działało wtedy siedem różnych klinik i lazaretów, prócz pacjentów z fizycznymi urazami leczono także osoby cierpiące na schorzenia psychiczne i neurologiczne.
Kolejne orzeczenia potwierdzały, że jego prawie całkowita ślepota ma podłoże „histeryczne”, charakterystycznych oznak poparzenia gazem musztardowym nie zaobserwowano, zaś skutki porażenia „białą gwiazdą”, chlorem i fosgenem, musiałyby ustąpić po kilku godzinach.
Przed dworcem w Pasewalk, pod rozrośniętymi kasztanami stały dorożki. Zegar z budynku już dawno zdjęto, po awarii został tylko pusty okrąg w metalowym kołnierzu.
Lazarett do którego trafił, przeznaczono dla nerwowo chorych. Nazajutrz po przybyciu, po kąpieli, przydziale szpitalnego stroju i łóżka, gefrajtra Hitlera zbadał doktor Karl Kroner.
Pacjent cierpiał na średnio ciężkie zapalenie spojówek, błona śluzowa była zaczerwieniona i opuchnięta. Wtórne zakażenie śluzowo- ropne doktor Kroner wykluczył. Nie znalazł także szarzenia i mętnienia rogówki, zwykłych oznak poparzenia „żółtym krzyżem”, gazem musztardowym Badanie zajęło ledwie kilka minut, przerażony gazowym atakiem gefrajter po prostu zbyt mocno pocierał dłońmi oczy.
W karcie choroby Kroner zamieścił adnotację, że pacjent powinien przejść kurację pod opieką neuropsychiatry.
Doktor Edmund Forster z Kliniki Neurologicznej Szpitala Charité w Berlinie rozpoczął konsultacje w pierwszym tygodniu listopada.
W Pasewalk Hitler szybko dochodzi do siebie. Niedługo jednak u pacjenta następuje nawrót ślepoty, połączony z gorączką, ostrymi bólami głowy i bezsennością.
Epizod z Pasewalk obrósł w mity. W szpitalu do ledwie ozdrowiałego po gazowym ataku żołnierza dociera wieść o katastrofie, klęsce wojny i zaburzeniach w Niemczech:„W oczach mi pociemniało i chwiejąc się na nogach wróciłem do mojej sali, położyłem się na łóżku i ukryłem bolącą głowę w poduszkach i kocach... Następne dni były nie do zniesienia, a noce jeszcze gorsze... W czasie tych nocy coraz bardziej rosła we mnie nienawiść do sprawców tej nikczemnej zbrodni.”
Wedle publikacji nazistowskich wtedy narodził się niemiecki Mesjasz: „W zaciemnionej salce szpitala w pomorskiej wiosce Pasewalk stoi samotne łóżko. Pielęgniarka kładzie chłodzące bandaże na martwych oczach pacjenta. Chorego chwyta paroksyzm strachu [...]. Nieszczęśnik siada wyprostowany na łóżku. Siostra próbuje go ukoić w swych ramionach. Popycha go z powrotem na łóżko, uspokaja niezwykłego pacjenta, który tu trafił oślepły i niemy. Co tam stało w jego karcie choroby ? – „ Kapral, ranny w nieprzyjacielskim ataku gazowym”. „ Zatrucie żółtym krzyżem” – wie o nim tylko tyle.
A mimo to widzi niewysłowione cierpienie wpół żywego żołnierza, któremu twarz wykrzywia grymas bólu, który z dnia na dzień coraz dobitniej wskazuje ręką jakiś punkt w oddali – jakby widział, że na Niemcy spadło straszliwe nieszczęście ! Pielęgniarka trzyma w ramionach rozdygotanego, trawionego gorączką żołnierza zdradzonej armii. I nagle siła wyższa wtłacza jej w usta dobrą nowinę, słowa wiary w zmartwychwstanie ojczyzny. I staje się cud. Ten, który był skazany na wieczną noc, który w tej godzinie przeszedł własną golgotę, przeżył duchową i cielesną mękę, okrutną śmierć na krzyżu - z wyostrzonym każdym zmysłem, najsłabszy spośród potężnej rzeszy upodlonych bohaterów - odzyskuje wzrok ! Drżenie ciała ustaje. Żołnierz wpada w trans, właściwy jedynie umierającym jasnowidzom – jego martwe oczy wypełnia nowe światło, nowy blask, nowe życie !”
Doktor Karl Kroner został aresztowany w roku 1936, dzień po „Nocy Kryształowej”, osadzono go w Sachsenhausen.
Poufne szczegóły z karty chorobowej Hitlera doktor Edmund Forster przekazał znajomym z emigracji. 11 września 1933 roku strzelił sobie w głowę. Okoliczności jego śmierci, jak wielu w ówczesnych Niemczech, budzą wątpliwości. Krewni do dziś są przekonani, że padł ofiarą zamachu.
Pierwsze i najważniejsze: walka „przeciwko grożącej nam powolnej degeneracji niemieckiego narodu”. Jedyny podpisany przez Hitlera dokument nazistowskiego ludobójstwa to rozporządzenie o masowej eksterminacji umysłowo chorych. Opatrzono je datą 1 września 1939 roku.
Z zamkniętych zakładów wyjeżdżały autobusy z zamalowanymi na zielono szybami, wkrótce szeptano, że w niemieckich szpitalach „usypia się melancholików”.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)