Spotkali się na przymusowych robotach w Niemczech. Babcia Marysia i pewien sympatyczny chłopak, nazywał się Dutkiewicz. Babcia miała bodaj szesnaście lat.
Marysia z robót wróciła w ciąży, w roku 1943. Ów chłopak zginął w Niemczech.
O całej historii usłyszałem dwa lata temu. Mama niczego przez lata nie zdradzała. W końcu usłyszałem: „Więc nie domyślałeś się?!”
Nie daje mi spokoju myśl, że gdzieś na ścianie może jeszcze wisi przekreślone krepą zdjęcie młodego chłopca, i nikt nie wie, że miał dziecko, wnuki i prawnuczki. Śliczne dziewczyny zresztą.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)