4 obserwujących
111 notek
62k odsłony
345 odsłon

Czy 23 stycznia 2020 skończyła się w Polsce demokracja ?

Wykop Skomentuj3

Wielu internautów ma poczucie, że 23 stycznia 2020 r.  skończyła się w Polsce demokracja.

Mamy teraz  system dwuwładzy (parlamentarno-sędziowski? co za kuriozum!). Podobna sytuacja pojawiła się w 1917 w Rosji, gdy obok Rządu Tymczasowego księcia G.Lwowa, a potem J.Kiereńskiego,władzę stopniowo przejmowały sowiety tj, rady delegatów robotniczych i żołnierskich aż do całkowitego zagarnięcia rządów na drodze rewolucji październikowej. Latem 1917 r. "Następował postępujący paraliż podstawowych funkcji państwa rosyjskiego. Paraliż państwa (i armii - jedynej siły, która mogła powstrzymać bolszewików) oraz anarchizacja i narastająca apatia społeczeństwa rosyjskiego wobec instytucji demokratycznych były podstawami sukcesu partii bolszewików w konsekwentnej, kierowanej przez Lenina walce o zdobycie władzy w Rosji." Czy to nie brzmi znajomo? Czy nie mamy z tym obecnie do czynienia ? Widzimy paraliż państwa terroryzowanego przez Komisję Europejską, postępującą anarchizację i narastającą apatię społeczeństwa polskiego, zmęczonego niekończącą się wojną polsko-polską. 

Od 23 stycznia 2020 r.  mamy władzę wybranego demokratycznie sejmu  i ... wybranego przez Kastę Sądu Najwyższego. Mamy wybranego demokratycznie prezydenta A.Dudę i ... wybraną przez Kastę  M.Gersdorf, która zawłaszcza jego kompetencje podważając legalność mianowanych przez niego nowych   sędziów KRS. Prezydent ich mianuje, a Gersdorf ich obala, a sądy wedle swojego uznania bedą stosować się teraz albo do decyzji prezydenta RP, albo prezesa SN, co  wprowadza totalny chaos prawny. Sejm prawo uchwala, a SN je podważa , chociaż nie jest organem władzy ustawodawczej, i oczekuje tego samego od sądów niższych instancji. Prezydent i sejm uznają wyższość polskiego prawa nad unijnym , a SN - na odwrót, godząc tym samym w suwerenność kraju.Konstytucja RP głosi, że wszyscy obywatele Polski są równi wobec prawa tj. wszyscy mu podlegają i  są rozliczani za jego łamanie, a SN udowadnia,że nie, że są równi i równiejsi np. przedstawiciele Kasty i parszywej opozycji, których skazać nie można, bo oni są faktycznie nietykalni, więc jakieś śmieszne izby dyscyplinarne nie mieszczą się im w żadna rubryka. A PIS oraz 80% Polaków domagających  się reformy skorumpowanego i zdegenerowanego sądownictwa mają ją sobie ją wybić  z głowy!

Polska demokracja była młoda i wątła, bo elity III RP zbudowały ją na kruchych podstawach i praktycznie od samego początku ją niszczyły, przy czym absolutnie najsłabszym ogniwem było sądownictwo już 30 lat temu zdegenerowane, a potem chołubione przez kolejne rządy. Gdy Naród zdychał na bezrobociu albo tyrał za grosze, bez elementarnych praw pracowniczych, Kaście podnoszono apanaże. Dla nas było bezrobocie albo harówa na umowach śmieciowych, a dla nich  przywieleje, wysokie pensje, wysokie emerytury - i to wszystko z naszej krwawicy, z podatków  gnębionych i eksploatowanych w sposób barbarzyński  Ludzi Pracy. Naszą demokrację niszczono stopniowo, ale my na to pozwoliliśmy. Zabijali nam demokrację sędziowie z Kasty, parszywa opozycja donosząca na własny kraj w Brukseli, polskojęzyczne media, Komisja Europejska, Parlament Europejski i my - swoją biernością,  pesymizmem, niechęcią do mocniejszego zaangażowania się w sprawy polskie. Codzienie patrzymy na protesty Żółtych  Kamizelek i widzimy tylko brutalność francuskiej policji, a nie dostrzegamy najważniejszego - heroicznej, solidarnej walki zwykłych Francuzów o   swoje.

Mordowali nam demokrację stopniowo. Każdy skandaliczny wyrok krzywdzący biednego, szarego, bezbronnego człowieka to był cios w demokrację. Wymierzali je komornicy, którzy na mocy nieuczciwych wyroków, niszczyli polskich przedsiębiorców i rolników, prawncy i sędziowie, którzy oddawali nieruchomości rzekomym stulatkom, a  tak naprawdę mafiom reprywatyzacyjnym. Najwięcej takich ciosów zadała  Warszawa,  dając fatalny przyklad reszcie kraju. Czy to miasto  powinno dalej pelnić funkcję stolicy Polski? To siedlisko korupcji, przekrętów i  schamiałych elit ? Afera reprywatyzacyjna w Warszawie, która doprowadziła do wyrzucenia z mieszkań socjalnych , wybudowanych przez całe spoleczeństwo polskie po wojnie, kilkudziesięciu tysięcy ludzi, pokazała, że demokracja w Polsce znajduje się w opłakanym stanie...  Mordowali  demokrację europosłowie reprezentujacy parszywą opozycję , którzy w Parlamencie Europejskim szczuli przeciw Polsce, domagali się sankcji, zachęcali do odebrania  Polsce funduszy unijnych, inspirowali antypolskie akcje  i... unikali prawnej odpowiedzialności , bo zblatowali z nimi przdstawiciele Kasty gwarantowali im nietykalność.  Mordowali demokrację politycy, którzy - licząc na pobłażliwość Kasty dla swych niezliczonych  szwindli - pompowali w nią  miliony z naszej krwawicy, z naszej cieżkiej pracy wyzyskiwanych, dyskryminowanych i  pozbawianych elementarnych praw pracowniczych. A że Kaście zawsze było mało i pieniędzy, i przywilejów, więc wyhodowali potwora  bez skrupułów, bez serca, bez grama przyzwoitości - w aferze reprywtyzacyjnej , która doprowadziła do wyrzucenia z mieszkań socjalnych około 40 tysięcy ludzi , tylko jedna osoba została skazana. Kto taki? Czy jakaś wyjątkowo cyniczna warszawska kreatura ? Nie, skazany został ten, który  aferę ujawnił! Ten skandal powinien być przyczyną odwołania jeżeli nie wszystkich , to przynajmniej części sędziów SN na czele z prezes Gersdorf, bo ta instytucja sprawuje nadzór nad funknkcjonowaniem sądów niższych instancji i skoro dochodziło w nich przez długie lata do masowych reprywatyzacyjnych szwindli, to SN za to odpowiada. Znajoma mieszkająca w Belgii opowiadała mi o tym, jak odpowiedzialność pojmują urzednicy państwowi w Belgii - otóż gdy podczas deportacji do Afryki nielegalnej imigrantki policjant zakrył jej twarz poduszką, żeby ją uciszyć (bo ta wrzeszczała jak opętana) i niechcący spowodował  jej zgon, to do dymisji podali się wszyscy jego zwierzchnicy włączając w to   Komendanta Głównego Policji i ministra spraw wewnętrznych . A w Polsce ? Przez lata warszawscy prawnicy  hurtowo i bezprawnie wyrzucali tysiące bezbronnych ludzi, a SN sprawujący nadzór nad warszawskimi sądami dotej pory nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za to gigantyczne zło i bezprawie.         

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka