mariusz 70 mariusz 70
32
BLOG

Platforma na platformie

mariusz 70 mariusz 70 Polityka Obserwuj notkę 16

   Chciałbym odnieść się do mojego pierwszego wpisu i komentarzy, które się pod nim pojawiły. Jednocześnie chcę postawić tezę, że Platforma znalaza się na pełnym morzu, na dziurawej platformie właśnie i tonie. Ma wprawdzie kilka garnuszków którymi coraz bardziej nerwowo wylewa wodę, ale tej ciągle przybywa. Pytanie skąd wzięli się na tej patformie i co dalej?

Ponieważ niem mam powodu nie wierzyć JK, chciałbym ponownie przywołać wieczór wyborczy i wypowiedź premiera po przegranych wyborach. Chodzi mi o słowa "mogliśmy rządzić dalej(...) to było nawet bardzo łatwe" Link do youtube obok.

Myślę, że plan na pozbycie się Leppera czyli słynne odrolnienie był właśnie po to stworzony. Jest rzeczą oczywistą że SO bez Leppera zostałaby wchłonięta przez PiS. Podobny los pewnie był szkowany dla Giertycha. I bardzo słusznie! Wszystko w ramach przepisów prawa a cel szczytny. Jednak ciągle byłoby brak większości konstytucyjnej a zegar (upieram się - euro2012) tykał. Sądzę, podobnie zresztą jak Pan Zbierzchowski, jeśli dobrze Pana zrozumiałem, że "nieudana" akcja Lepper miała być właśnie nieudana. Dała ona bowiem powód do wyborów a Lepper i tak skończył poniżej progu wyborczego m.in. dzięki tej akcji. I o to chodziło. Czy to bowiem nie dziwne, że Kaczmarek w przeddzień akcji dowiaduje się o niej (i potem defacto informuje Leppera)? Przecież chyba nikt nie ma wątpliwości że był podsłuchiwany a JK wiedział że to wtyka i że pobiegnie gdzie trzeba?

Pytanie dlaczego Platforma mimo wszystko tak bardzo chciała tych wyborów, nie mając nawet pomysłu na rządzenie nie mówiąc o jakichś fachowcach? Oni poprostu byli pewni, że bardzo szybko posprzątają po PiS-ie. Skoro bowiem PiS tak bezwzględnie wykorzystywał służby, podsłuchy itd., to z pewnością doszło do wielu przypadków naruszenia prawa. Wystarczyło więc złapać paru złodziei i aferzystów z PiS-u, pozamykać, pokazać społeczeństwu i spokojnie prowadzić POlitykę miłości. PiS już nigdy miał nie zagrażać.

Tymczasem gdyby prawo było łamane, już napewno ktoś by siedział albo przynajmniej toczyłyby się postępowania. Wygląda na to, że prawa nie łamano. Kręgosłup w postaci WSI został złamany a służby obsadzone ludźmi spoza układu, którzy w końcu mogli awansować. Prezydent skutecznie korzysta ze swoich uprawnień, jak choćby odmowa nominacji generalskich. Pozostawiono śledztwa jak np. sprawa Krzysztofa Olewnika, której nie da się już zamieść pod dywan a tropy prowadzą coraz wyżej i chyba ktoś się zaczyna denerwować.

Platforma obiecała też CUD. Ludzie chcą tego cudu. Zaczynają się niecierpliwić. Niecierpliwią się też sponsorzy a ustawa medialna idzie ciężko (czyżby dlatego TVN zaczynał tupać nóżką pokazując ostatnio słabe strony rządu?) Ze szpitalami też nie najlepiej, gdyż PiS w ostatnich dniach kampanii skutecznie wystraszył ludzi prywatyzacją. 10 obietnic Tuska okazało się fikcją. Palikot-Przyjazne-Państwo robi z siebie coraz większego błazna.

Zaczynają spadać notowania a ludzie już teraz w sprawie euro2012 lepiej oceniają PiS niż PO. Z każdym dniem ta tendencja będzie się oczywiście pogłębiać. Dlatego mam dobrą wiadomość dla n0str0m0. Nie uda się PO zrzucić winę na PiS, to raczej rozwścieczy lemingi, że PO chce ich drugi raz oszukać. Moc PRu będzie bowiem też już tylko spadać.

Aha, PSL zaczyna domagać się stołków. Skąd my to zamy? Straszą, że przestaną wylewać wodę z tonącej platformy. Tyle, że PSL ma taką malutką szalupę ratunkową, na której zawsze zdąży odpłynąć jeśli stołków nie dostanie.

Partie populistyczne zwykle są małe, mają swój mały, niezbyt rozgarnięty elektorat, nie rządzą ale są w sejmie jako opozyca. Istnieją tylko dlatego, że nie rządzą. Jak porządzą (SO, LPR) - ich elektorat wystawia srogą ocenę i znajduje inną, fajniejszą partię. Poważna partia z aspiracjami do rządzenia nigdy nie może iść w skrajny populizm bo wie, że zostanie wystawiona na próbę, czyli dostanie ster władzy. Jak bardzo musiała być zdesperowana PO, że popełniła ten grzech śmiertelny?

Jeszcze jedno. Sądzę, że wkrótce jakiś main-streamowy dziennikarz uświadomi sobie, że popierając PO idzie z nią na dziennikarskie dno. Wystarczy, że nagle stanie się tylko obiektywny - wcale nie pro-PiSowski. Ot, zacznie zadawać Tuskowi niewygodne pytania. Zostanie on zauważony i uratuje się. A wtedy za nim pójdą inni - nastąpi efekt kuli śniegowej.

A wody ciągle przybywa

pozdrawiam

mariusz 70
O mnie mariusz 70

Kiedyś niczego nieświadomy czytelnik GW. Ignorant polityczny, choć czynny wyborca. Głosowałem 2 razy na Kwaśniewskiego, potem na lewicę. Później na PO a następnie na Kaczyńskiego. Od tego czasu zainteresowałem się polityką. Wiele zrozumiałem. W ostatnich wyborach PiS. W następnych również. "Do trzech razy sztuka", gdyż dwa razy ta sama ekipa organizowała skuteczną "nocną zmianę". Tym razem się uda.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka