Za onetem: http://wiadomosci.onet.pl/1751550,11,item.html
Uważam, że Ziobro rozegrał to mistrzowsko. Wiedział, że będą go chcieli zniszczyć czyli będą szukać haków. Zostawił im więc laplop. Zniszczony laptop. Nie działający. Znaczy działający. To znaczy ten drugi nie działa. Albo działa. To jest jeszcze drugi? Może Koteckiej? Nie, jej ZZ pożczał swój, choć nie powinien (3 lata za to) W sumie jednak śledczych nie interesuje komu pożyczał. Będą go jednak badać. To znaczy laptop, nie Ziobrę.
Panie Ćwiąkalski, a co z kartami SIM?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)