Miała być tylko kwestia twarzy - obecnej lub nowej. Program miał być - tak czy inaczej - ten sam. Ale komuchom z definicji nie można wierzyć. Zresztą chyba żaden polityk nie powie niczego wprost, ale to już inny temat.
Tak się składa, że widziałem relację z wyborór w SLD. I jedna rzecz mi nie pasuje: skoro w programie i samym SLD zasadniczo nic się nie zmienia, to skąd na sali tyle zawiedzionych gęb i grobowych min? Co niektórzy wyglądali, jakby usłyszeli wyrok. Dalej - Kurski mówi, że to będzie teraz trudniejszy przeciwnik i że Napieralski ma charyzmę. Nie mówi się o realnym przeciwniku, że ma charyzmę. Wyobraża sobie ktoś, że Kurski mówi o Donku, że ma charyzmę? No i Niesiołowski, który z kolei straszy, że źle stało się dla Polski (Czyli zapewne dobrze. A źle dla POlski)
Pamiętam, jak niedawno Napieralski majstrował coś z Urbańskim w TVP. Pytany później w rozmowach o to spotkanie, miał taką tajemną minę. Może doszło do jakiegoś porozumienia, że jak SLD poprze weto w sprawie ustawy medialnej autorstwa PO, to w zamian coś dostanie? Może dobry PR w TVP albo stołki? Tyle, że postkomunie z PiS-owską TVP nie po drodze.
Jeśli Napieralski myśli, to wie że idąc w układy z PO firmuje swoim nazwiskiem jej bliską klęskę. A to nie będzie klęska normalna, to będzie klęska stulecia! Jeśli przy tym nie jest zanadto uwikłany w układy i zależności wypływające z III RP, to może wykiwać partyjny beton i razem z PiS-em wykopać PO, co będzie już zadaniem dużo łatwiejszym. Łatwym i pewnym, więc nie ma ryzyka. Jest za to elektorat Platformy, którym się można podzielić - część dla PiS, część dla SLD.
W tym momencie zostają w grze dwie partie. (No chyba że PSL dostanie swoje 6% poparcia;)). Komu te partie nie spasują - poprostu nie będzie głosował. I dobrze, bo skoro dalej byłby ktoś popierający PO to by znaczyło, że jest conajmniej mało rozgarnięty.
I tak oto na scenie politycznj zostaje prawdziwa prawica i prawdziwa lewica (nie postkomuna). Wtedy uchwalić tylko, że ubecja (komuchy) i skazani (czyli ludzie z... PO?) mają zakaz wjazdu do parlamentu. W Polsce nastaje prawdziwa demokracja, system 2-partyjny - prawica i lewica. I szkoda tylko, że obydwie są socjalistyczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)