W nawiązaniu do mojej ostatniej notki - nowe fakty.
Obejrzałem przed chwlią w TVN24 wypowiedzi kilku starych działaczy SLD. Nie do wiary! Jeszcze wczoraj twierdzili, że nie istotne kto wygra, SLD ma swój cel i swój program. Mówili tak bo byli pewni, że wygra Olejniczak, a gadali pod publiczkę wskazując na jedność w partii. Tymczasem okazuje się, że Napieralski będzie miał w swojej partii opozycję! Powiedziała to i dziennikarka i działacze SLD. Wylali wiadro pomyj na Napieralskiego, Nałęcz wręcz wkręcał go w sprawę z aferą Rywina. A ich miny? Mówią więcej niż słowa.
Mam wrażenie, że w SLD nastąpiła dziś nieplanowana zmiana wart. Nie spodziewał się jej aparat SLD powiązany z układem. Byli pewni zwycięstwa, choć wczoraj już chyba mniej, bo na Onecie przedstawiano sondaż, w którym zdajesie Olejniczak miał 30% a Napieralski 6%, wyprzedzony nawet przez Piekarską. Całkowicie błędny sondaż w przeddzień wyborów? Więc z jakiegoś powodu tendencyjny.
Myślę, że Napieralski faktycznie dogadał się z PiS-em i teraz razem wykopią PO. Napieralski dobrze wiedział, że zawsze będzie "tym drugim" i to w partii o poparciu 5%. Zagrał vabank i wygrał. Początek jego "kampanii wborczej" jakoś dziwnie pokrywa się z terminem rozmów u Urbańskiego. Napieralski jeździł po kraju i przekonywał do siebie lokalnych delegatów, którzy pewnie przy nim widzą swoje szanse. Wierzę bowiem, że w SLD jest dużo ludzi uczciwych, którzy nie należą do partyjnych układów, ale są, bo są poprostu potrzebni w partii. A brak układów to brak szans na awans. Pojawiła się szansa żeby zaistnieć i została wykorzystana. Napieralski pewnie wiedział, że zebrał ponad połowę głosów poparcia, dlatego mówił, że wierzy w wygraną. Już zaczyna czystki - obsadził mało znanego czołowieka w roli sekretarza generalnego, choć jeszcze dziś "zalecała się" na tą funkcję posłanka Senyszyn.
Wygląda na to, że dziś dokonała się całkowita zmiana wart w SLD. Nastąpił koniec postkomunistów! A biedny Borowski, zrugany dziś przez Napieralskiego, mizdrzył się do niego, ale też straszył.
Nieprawdopodobne rzeczy dzieją się w tej polityce. Ciekawe tylko, kto podsunął Napieralskiemu pomysł startu w wyborach. Gdyby sam to wymyślił, rozpocząby swoją kampanię napewno wcześniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)